siedzę i mam wyjebane teraz ty się martw

Zawsze bądz sobą :D

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!
CZYTASZ=KOMENTUJESZ!


Z ciekawością słucham kłamstw, kiedy znam prawdę.

Jeśli on leci za suką to ściągnij mu kaganiec, odepnij smycz i puść wolno, niech ucieka. Tylko później niech nie wyje pod drzwiami.

Świat cierpi na brak mężczyzn, zwłaszcza tych, którzy są cokolwiek warci.

Kiedy patrzę na swojego byłego zastanawiam się czy oby przez przypadek cały związek nie byłam po prostu najebana…

Wielu ludzi twierdzi, że jestem wredna, sarkastyczna, chamska i pyskata, tylko dlatego, że mówię co myślę. A ja jestem tylko sobą, wartościową osobą, a nie marionetką uszytą z ludzkich upodobań.



Ty możesz mieć o mnie swoje zdanie, ja mam prawo mieć je w dupie.

Na widok niektórych osób odzywa się we mnie instynkt zabójcy.

Nie, nie jesteśmy pokłócone. Po prostu nie lubię suki.

-Dlaczego nazwałaś swojego psa ‘łajdak’ ?
-Bo to duża przyjemność, ile razy wołam go na ulicy, zawsze ogląda się za siebie kilku mężczyzn.

Dziewczyna, która może mieć każdego, zazwyczaj nie ma nikogo…

Od pierwszej chwili, gdy Cię poznałam wiedziałam, że chcę spędzić resztę życia unikając ciebie.

Pierdolić Wszystko. Jedyny sposób na zachowanie zdrowia psychicznego.

Żyj tym co jest, a nie tym co było…

Ilekroć mężczyzna patrzy na kobietę, szatan zakłada mu różowe okulary…

To uczucie kiedy mówisz ‘spoko, fajnie’ , a myślisz ‘jeb się na ryj’.



Ludzie za których oddałbyś wszystko, prędzej czy później spierdolą Ci życie…

Nie oszukujmy się, niektórzy ludzie są po prostu kretynami…

Fałszywe szmaty pozdrawiam środkowym palcem !...

Mózg to zajebista sprawa, powinien go mieć każdy facet…

Główną rolę odgrywa dziś skurwysyństwo.

Tak kurwa, tęsknie, przeliterować ?

Mała, wredna, bezczelna, ale jakże zadowolona z siebie !

Wyjebane na ‘’przyjaciół’’, którzy za plecami napierdalają, a patrząc prosto w oczy mówią jak bardzo kochają…

Nie żałuję palenia za sobą mostów. Żałuję, że niektórzy ludzie nie stali na tych mostach jak je paliłam..

Obiecuję Ci, że przyjdzie taki czas gdzie Tobie będzie zależeć, a ja będę miała to w dupie…



Nie ogarniam tego fałszu na twarzach wielu ludzi. To prawda, że czas zmienia wszystko i wszystkich. Tylko zastanawiam się czemu na gorsze.

Uważaj komu ufasz, nie wszyscy są tego warci…

Niektórzy mogą uważać, że stałam się chamska… Ale ja po prostu nie dam sobą więcej pomiatać!

Naucz się mieć w dupie to, co mówią o Tobie inni.

Trzeba było od razu być zimną suką, a nie bawić się w jakieś tam zakochania.

Złośliwość- hobby ludzi inteligentnych…

Chyba za Tobą tęsknię, chyba Cię kocham, chyba mnie kurwa pojebało.

Czekam tylko na tą chwilę, kiedy będę rozmawiała z Kolegą, a ty podejdziesz, obejmiesz mnie w talii i powiesz ‘Ona jest moja.’

Może i jestem bezczelna, ale to właśnie jestem ja.

-Bolało jak spadłaś z nieba ?
-Nie, zmęczyłam się jak wychodziłam z piekła.



Pozdrawiam wszystkich, którzy obrabiają mi dupę za plecami. Strasznie mi z tego powodu wszystko jedno.

Nie jestem idealną osobą, popełniam dużo błędów, ale uwielbiam tych ludzi, którzy nadal są przy mnie mimo, że wiedzą jaka naprawdę jestem.

Pierdolić głupoty za plecami każdy umie, ale żeby mijając się na ulicy spojrzeć w oczy w już w chuj ciężko…

Mam płakać i błagać żebyś mnie kochał? No śmieszne, Spierdalaj.

Jakby chciał to by się odezwał. Proste ? Proste.

Nie mam zamiaru z Tobą rywalizować, bo rozpierdalam Cię na starcie.

" Tak, będę wredną suką. Będę uśmiechać się drwiąco, rzucać pełne pewności siebie spojrze­nia, będę błyskać inteligencją i mówić wszystkim w oczy to, co o nich myślę. Nie będę się przej­mować ich opinią, gdyż wystarczy mi, że wiem czego mogę się sama po sobie spodziewać. Będę zdobywała, rozkochiwała w sobie a później porzucała, ot tak, dla frajdy. Zazdros­nym ludziom będę puszczała oczko i wyśmiewała się z ich zdziwionych min... "

Suką to jestem ja. Ty zwykłą menda jesteś.

Wredna ? A może po prostu nie taka łatwa jak inne.

Ja nie jestem chamska, po prostu nie lubię być sztucznie miła.



Moje plecy to nie poczta głosowa, jeśli masz mi coś do powiedzenia to powiedz mi to w twarz.

Z czasem zrozumiesz, że są ludzie, którzy będą z tobą, ponieważ jesteś taki jaki jesteś, a także są ludzie, którzy odwrócą się od ciebie, ponieważ nie zechcesz być taki, jak oni..

Kobiety lubią jasne sytuacje. Jeżeli nie powiesz jej, że ją kochasz, zrobi to ktoś inny.

Jeżeli masz być tylko na chwilę, lepiej żeby nie było cię wcale.

Kiedyś zaskoczę Cię tym, że przypierdolę Ci w ryj za to wszystko co mi zrobiłeś.

Za często mówimy to, czego nie chcemy powiedzieć…
Za często myślimy o tym, o czym nie chcemy myśleć…

Tęsknota jest najdokładniejszym sposobem pomiaru siły miłości.



Są takie perfumy, którymi pachnie tylko ta jedna osoba i nigdy nie zapomnisz tego zapachu…

Chcesz, tęsknisz, myślisz i równocześnie nie chcesz, boisz się i żałujesz…

Jedyna rzecz, której nie można zbudować na nowo: ‘’Zaufanie”

Nie przyzwyczajaj się. Prędzej czy później i tak wszystko chuj strzeli.

Szacunek? Dam Ci go tyle ile dostałam od Ciebie…





koolorowa xx
Tagi: ...
07.11.2014 o godz. 18:42
Heeejka <3
Dzisiaj piszę do Was z prośbą o pomoc ;)
Moja przyjaciółka kocha tańczyć i wysłała swój układ do konkursu tanecznego...
I tu jest prośba do Was. Czy moglibyście na Nią zagłosować ? Dla Was to tylko chwila, a jej wiara w siebie wzrośnie ;)
Tu macie link :

http://akademiatanca.teletoonplus.pl/praca/442

Z góry dziękuję WSZYSTKIM, którzy zagłosują <3

P.S.: Notka z opisami powinna się niedługo pojawić ;)

JESZCZE RAZ WIEEELKIE DZIĘKI <3 xx

koolorowa xx
Tagi: taniec
05.11.2014 o godz. 18:51
Pamiętam Twój głos , zawsze ściszony gdy do mnie mówiłeś , pamiętam wyraz Twojej twarzy , skupiony gdy byliśmy sami , czuje dotyk twej ciepłej dłoni na moim policzku , czuje twe zwilżone usta, pamiętam doskonale Twój zapach który mi zawsze towarzyszy gdy Ciebie nie ma.

Usiadłam przy stole. Do kuchni wparowała mama. Zaczęła mówić coś o obiedzie. Zadzwonił dzwonek do drzwi. Otworzył tata. 'Mała, do Ciebie.' Wstałam leniwie. Zobaczyłam gościa i uśmiechnęłam się słodko. 'Wejdź.' Zaprosiłam go do środka. Ledwo zdążył wejść, a już przylgnęliśmy do ściany, tonąc w pocałunku. Odepchnęłam go delikatnie. 'Rodzice są obok.' Zrobił minę smutnego dzieciaka. 'Chodź.' Pociągnęłam go za rękę, prowadząc na górę, do pokoju. Zamknął za sobą drzwi. Po chwili poczułam jego usta na swojej skórze. Przerwał. Odwróciłam się zdziwiona. Rzucił się na moje łóżko. 'Powalcz trochę o mnie.' Zaczęłam się śmiać. 'Oszalałeś?' Pokręcił przecząco głową. Usiadłam na niego okrakiem i zaczęłam łaskotać. Zwijał się ze śmiechu. W końcu wylądował na mnie. Zbliżył swoje usta do moich. 'Nie pocałuję Cię.' Szepnął. 'Nie chcę.' Odpowiedziałam beztrosko. Nie wytrzymał nawet trzech sekund

Szła nawalona w jego stronę. Potykała się o własne nogi. Podbiegł do niej i podniósł ją z kolan. ‘ Kurwa, co z Tobą?' Zapytał przerażony. Śmiała się, choć przecież była zalana łzami. 'Nic, dasz mi buzi?' Wyciągnęła szyję w jego stronę. 'Uspokój się.' Mruknął. 'Co? Już Ci się nie podobam? Ona jest lepsza?' Warknęła. W odpowiedzi wciągnął tylko głęboko powietrze. Oparł ją o auto. Zakryła twarz dłońmi. 'Ej, nie płacz. Cichutko.' Podniósł jej twarz, by na niego spojrzała. Uśmiechnął się. 'Przepraszam.' Szepnęła. Opadła bezwiednie przytulając się do niego. 'Nie chcę mieć Ciebie tylko w snach.' Ledwie było słychać co mówi. Każde z tych słów poprzedzał szloch. Zasnęła mu między ramionami. 'Super.' Bąknął pod nosem. Wziął ją na ręce. Poczuł, jak jej skóra cierpnie pod jego dotykiem. 'Tak, też Cię kocham.' Powiedział i położył ją na tylnim siedzeniu swojego auta. Zatrzasnął drzwi. 'Cholera!' Wrzasnął i przetarł zmęczone oczy. 'Cholera, no.


Stali w salonie. Obydwoje mieli ściśnięte dłonie w pięści. Kłócili się. 'Spójrz na mnie!' Podeszła do niego bliżej. 'Spójrz mi prosto w oczy i powiedz, że nic dla Ciebie nie znaczę, że wtulanie się w Twoją klatkę piersiową było nic nieznaczącym elementem związku, że wszystkie zdania o naszej miłości, były tak naprawdę zmyślonymi kwestiami, powiedz, że mnie nie kochasz.' Milczał. 'No mów!' Wrzasnęła i łzy poleciały jej po twarzy. 'Kocham Cie, Kurwa ! Najmocniej na świecie! Ale nie jestem tym, na którego zasługujesz! Ćpam! Nie będę Cię tak ranił!' Dokończył i spojrzał na nią smutno. Stała oniemiała. 'Wolę, żebyś mnie okłamywał, niż żebyś ode mnie odszedł. Chcę żebyśmy razem walczyli o nasze uczucia.' Złapała go za rękę. 'Nie dam Ci odejść.' Uderzył pięścią w ścianę. Usiadł na podłodze i zaczął się kołysać. 'Jestem ćpunem. Ćpunem, Kurwa mać.' Kucnęła obok i dotknęła jego ramienia. 'Jesteś moim narkotykiem. Nie pozwól, żebym była na detoksie.' Pocałował ją, jak jeszcze nigdy.

Nigdy nie zapomnę tego, jak irytowało Cię tykanie zegarka podczas wieczornego zasypiania. tego jak kochałeś moje małe dłonie. przenigdy nie zapomnę Twojej słodkiej miny podczas snu. nigdy nie zapomnę Twoich skrupulatnych obietnic, które zdążyłeś złamać zanim je złożyłeś. tego, jak uwielbiałeś całować mnie w kark, cicho mrucząc. nigdy nie zapomnę Twojego przeuroczego spojrzenia sprzeciwu jak u kilkuletniego dziecka, kiedy odpalałam papierosa. chociaż chciałabym Cię permanentnie wyperswadować z mojej podświadomości - nie potrafię. "



Podkuliła wysoko kolana pod brodę i usiadła na parapecie. Popatrzyła z nadzieją w oczach przez okno. Po paru minutach zaczęły się szklić. Miała widok na plac zabaw. Tak bardzo brakowało jej dziewczynki z przed kilku lat. Zaczęły jej cieknąć łzy po policzku.. Nie mogła zrozumieć dlaczego wszystko tak szybko się zmienia ? niedawno była dzieckiem, uśmiechnięta od ucha do ucha biegała pomiędzy huśtawkami. Nagle zrobiła wielki skok w młodzieńczość. To przyszło tak szybko- za szybko. Nie umiała sobie poradzić z tymi wszystkimi problemami, ciągłymi kłótniami i narastającymi zmianami. Wiedziała, że któregoś dnia nie wytrzyma. Jednak.. Otarła końcem rękawa łzy, przykleiła sobie sztuczny uśmiech do twarzy, zeskoczyła z okna jakby nigdy nic. Bo przecież trzeba udawać i nie dać po sobie poznać..

Nie wymagam od ciebie nadzwyczajnych rzeczy . nie proszę o miliony czy nowy błyszczyk , chce tylko byś mi wyjaśnił dlaczego nie możesz być tacy jak inni . dlaczego nie umiesz wprost mi powiedzieć czy ci na mnie zależy czy nie . odpowiedź "nie wiem" nie jest odpowiedzią , to się czuje . nosi sie to głęboko w sercu lub głęboko w dupie ... wiec czy teraz możesz mi odpowiedzieć ?

- Wiesz jak rozpoznać nieszczęśliwie zakochaną? Na telefonie ma ustawiony na niego inny dzwonek - innych nie musi odbierać, - za godzinę - w przypływ furii - usuwa jego numer, każde zdjęcie i wrzeszczy nieznośnym szeptem, że ma go w dupie. Jego i całą tą zasraną miłość. Potem wszystko wpisuje od nowa, przecież zna te numery na pamięć, a zdjęcia są w koszu - łatwo je przywrócić. Nie ma na nic ochoty. Jest bezwładna, on odbiera każdy element jej tożsamości. Staje się zwykłą szarą myszką, chociaż przy ludziach tak doskonale udaje.

Siedząc w nocy na parapecie zastanawiałam się czy Ty przez jedną jedyną sekundę zatęskniłeś za mną, za moimi żartami, dziwnymi pomysłami. Czy przez tą jedną sekundę poczułeś tęsknotę za mną i powiedziałeś szeptem :"brakuje mi jej".

" Nosiła Cię 9 miesięcy pod sercem. Nie spała gdy miałeś gorączkę, chodziła z Tobą do lekarzy, gdy byłeś chory. Jestem pewna, że gdyby trzeba było oddałaby za Ciebie życie."
Zastanów się zanim powiesz ' moja stara'

Nie jestem taka jak inne dziewczyny. nie stoję w oknie, trzymając w rękach ciepłe kakao. mi wystarczy szklanka, woda gazowana i sok malinowy. nie zachwycam się piosenkami Jonasów i Miley Cyrus. ja wolę posłuchać Słonia czy Piha, pobluzgać przy okazji i mieć cały świat w dupie. ja nie będę się zmieniać, bo nie potrafię. jestem arogancka, a ty to musisz zaakceptować mimo wszystko i wbrew wszystkiemu, ot tak.



Siedziałam z kumplem na polskim, i już na samym początku lekcji nie mieliśmy siły do życia. nauczycielka kazała napisać wypracowanie na podany na tablicy temat. olałam zadanie, prawie zasypiając na ławce a przy okazji ciągnąc łacha z klasowych plastików siedzących ławkę przed Nami. 'Kamil, dlaczego nie piszesz?' - zapytała oburzona nauczycielka. 'bo nie mam ochoty' - dodał kumpel, wkładając słuchawkę do ucha. 'w tej chwili zacznij pisać!' - krzyknęła nauczycielka, otwierając dziennik na stronie z uwagami. 'w sumie .. to mógłbym zacząć pisać rozprawkę, w której poruszyłbym temat dlaczego koleżanka w ławce przede mną ma pizdę jak wiadro, ale w sumie to mi się nie chce i znam już odpowiedź - jakbym miał w niej tyle kutasów, to by z niej strzępek został' - powiedział, cynicznie patrząc się na znienawidzoną blondynkę, która prawie zapadła się pod ziemię. patrzyłam na Niego z wybauszonymi oczami, nie mogąc powstrzymać śmiechu, po pięciu minutach lądując u dyrektora razem z Nim.

Ona nigdy nie będzie mną to przecież logiczne. co z tego że ma taki sam kolor włosów i podobną posturę? skoro nie ma tych brązowych oczu które zawsze wpatrzone były w Ciebie z bezgraniczną miłością , zaufaniem i często ze strachem gdy jak zwykle pakowałeś się w kłopoty. przecież nie ma tego uśmiechu który zbyt sarkastyczny zawsze doprowadzał Cię do wściekłości. ona nigdy nie wydrze się na Ciebie gdy znowu zaćpiesz czy najebiesz się do nieprzytomności, nigdy Cię nie uderzy, nie wjedzie Ci na psychikę bo będzie się bała, bo jest zbyt słaba. to przecież zwykła lalka która nie będzie potrafiła zamienić choćby słowa z twoimi znajomymi do tego ma fatalne wyczucie stylu. jestem pewna że w łóżku jest o stokroć gorsza ode mnie i notorycznie przesładza Ci kawę. zobaczysz już niedługo każdą jej czynność będziesz porównywał ze mną a przecież ja robiłam to wszystko znacznie lepiej, jeszcze trochę, jeszcze chwilę i się o tym przekonasz, jestem tego pewna.

Może i Twój chłopak ma forsę. może i nosi markowe ciuchy i ma dobre towarzystwo. ale wiesz co? jestem pewna, że nie potrafi tak cholernie mocno kochać. jestem pewna, że kiedy groziłoby Ci niebezpieczeństwo, nie kiwnął by palcem bo przecież wydał kupę siana na swoje zadbane paznokcie. nigdy nie oddałby za Ciebie życia bo przecież jest zbyt cenne dla Niego. Twój ukochany nie nosi czarnych najek, które tak na mnie działają. On nie rozumie co to życie i nie przeżył tyle co "osiedlowy pener" tak jak to Ty go nazywasz. wy nigdy nie zrozumiecie kim taki człowiek jest na prawdę i za co tak bardzo go kocham.

Uwierz mała, że to nie jest typ faceta, który poleci na wysokie szpilki i szczupłe nogi. albo na idealną figurę i krótką mini. nie przekupisz Go ładnymi oczami, czy dużym dekoltem. nie zyskasz Jego sympatii cichym szeptaniem do ucha, czy całowaniem po szyi. On nie ogląda się za panną ze sztucznymi rzęsami i tipsami, którymi dałaby radę dosięgnąć do przełyku. w Jego oczach nie ma lasek, panienek, dup, czy sztuk. jest kobieta. w air maxach, szerokich baggy i za dużym t-shircie. bez makijażu, ze zdartym lakierem na obgryzionych paznokciach i z figurą przeciętnej dziewczyny. dla Niego jest kobieta i serce. jest miłość i jestem Ja.

'Wyjdź' odczytałam od niego smsa 'muszę się ogarnąć, nie wyjdę tak' odpisałam od razu biegnąc do łazienki, nie dawał spokoju tylko dręczył telefonami. wyszłam na zewnątrz w wielkim dresie, rozwalonym wysoko spiętym kucyku i wymalowana przez kuzynkę farbami na policzkach. stał oparty o maskę samochodu z kumplami którzy zaczęli gwizdać i przeszywać mnie wzrokiem z góry na dół. - nie komentować. - zaśmiałam się podchodząc do niego, objął moje ramiona jedną ręką dobierając się do moich ust. - taką Cię najbardziej lubię. - wyszeptał do ucha rozwalając mi kucyka. - teraz powinieneś się mnie wstydzić. - rzuciłam. - coś nie tak z głową? teraz właśnie chwalę się, że mam taką ładną dziewczynę. a te pasztety niech zazdroszczą bo nie wiedzą jak to jest mieć taką dziewczynę. - uśmiechnął się i wbił się w moje usta.



Była niezła ulewa, szliśmy właśnie do domu. - chora będziesz. - rzucił naciągając mi kaptur na głowę chociaż bardziej się już nie dało. - a swoją drogą to.. spoko wyglądasz. - zaśmiał się. - dobrze, że siebie nie widzisz. istny szczur. - syknęłam. - lepszy szczur niż mop. - uniósł lekko jedną brew zaciskając wargi i powstrzymując śmiech. - lecz się drewniaku. - rzuciłam odwracając głowę w drugą stronę. - tak? taka jesteś cwana? - zatrzymał się po czym biorąc mnie na ręce wrzucił do fontanny która właśnie mijaliśmy. - pojebało cię debilu? - wydarłam się. - no w końcu się umyłaś, już nie miałem cierpliwości czekać na to, aż w końcu przestaniesz capić. - wyszczerzył swoje ząbki po czym podchodząc do mnie liczył na buziaka, którego nie dostał przez długi tydzień.

Zbiegłam szybko do szatni, po kasę, którą zostawiłam w kurtce. siedział tam. byliśmy zupełnie sami. - siema - rzuciłam. podniósł na mnie wzrok, po chwili wstając. drgnęłam, i zaczęłam szybciej przeszukiwać kieszenie. szybkim ruchem objął mnie w talii i obrócił ku sobie. spuściłam głowę. - puść - poprosiłam cicho, próbując przełamać barierę mówienia, która utworzyła się w moim gardle. uniósł mój podbródek, po czym zaczął zachłannie całować. po jakieś minucie dobiegł mnie odgłos kroków. odepchnęłam go od siebie. - nikt nie musi o nas wiedzieć - zdążył szepnąć mi na ucho. do szatni weszła kumpela, zapewne mnie szukała. spojrzała na niego, i uniosła pytająco brwi. - no to pożyczysz mi ten podręcznik? oddam - powiedział. kłamał równie dobrze, jak całował.

Siedziałam nad jeziorem rozmyślając, z oddali było słychać krzyki i muzykę - urodziny kolegi. usłyszałam za sobą kroki, usiadł obok mnie. - co tak sama siedzisz? - zapytał. - jakoś nie mam nastroju na zabawę. - rzuciłam z lekkim uśmiechem. - dokładnie jak ja. - odwzajemnił uśmiech. - czemu to tak? - spytałam już z większym entuzjazmem. - nie wiem co mam robić, ciągle myślę o pewnej dziewczynie. kocham ją, chcę z nią być ale boję się, że mnie odrzuci. - wyjąkał spuszczając głowę. - zabawne, przeżywam dokładnie to samo. - zaśmiałam się cicho. - powiedz jej, nic na tym nie stracisz a możesz zyskać. - powiedziałam. - nie przejdzie mi to przez gardło, nie potrafię mówić o uczuciach. - rzucił. - to może załatw to gestami. - uśmiechnęłam się. - ok.- syknął i przybliżając się do mnie musnął moje wargi. - ale nieważne ty kochasz innego, sama mówiłaś. - wyjąkał wstając. złapałam go za rękę i przyciągając do siebie odwzajemniłam pocałunek. - Ciebie. - rzuciłam nie mogąc opanować radości.

Jak codzień z całą ekipą spędzaliśmy popołudnie w parku. odpalane szlugi, dobry browar, jazda na BMXach, zazwyczaj tak się bawiliśmy. kumpel uczył Mnie kolejnego triku, gdy daleka już zauważyliśmy Jego ze swoimi ziomkami. szanowaliśmy się, chociaż byliśmy z zupełnie innych osiedli. akurat My, byliśmy tą ekipą, która z Nimi utrzymywała dystans wraz z odpowiednimi warunkami. każdy z nich podszedł po kolei witając się. nagle podszedł On wyciagając do Mnie dłoń. uśmiechnęłam się, ściskając ją na przywitanie. po chwili zbliżył się do Mnie szepcząc 'pamiętasz, kiedyś witaliśmy się inaczej'.

- ty! dostajesz uwagę! - popatrzyłam na nauczycielkę ze zdziwieniem, pytając - a za co? - za to, że mażesz po ławkach. - że jak? yyy.. - nauczycielka podeszła do mojej ławki, uciszyła klasę, i przeczytała na głos, co napisałam - o, no proszę.. 'Kacper to dupek, liże się z każdą, i ma małego' - popatrzyła na mnie - jak ty się wyrażasz? - popatrzyłam się na niego, gapił się na mnie jak na idiotkę, i tak też się czułam.. cała klasa się śmiała, że niby mu pojechałam, czy coś - a co, pani nigdy się nie zakochała? nigdy pani nie zdradził chłopak? - nauczycielka spuściła wzrok. - no właśnie, faceci to chuje! dupa.. dupa.. kurwa, czarna dupa! - wzięłam torbę, stanęłam pod drzwiami - i uwagę mogę dostać, wali mnie to - w oczach miałam już łzy, czułam się upokorzona, wyszłam z klasy i trzasnęłam drzwiami.



On chodzi z laską, której najbardziej nienawidzę, ona mnie również. nie potrafię zrozumieć, dlaczego woli ją. ubiera się jak wieśniara, nie myje się, ma brudne, długie pazury, syfy na mordzie, tłuste włosy, jest głupia, nie umie śpiewać, a jest w szkolnym chórze. on podobno czuje do niej obrzydzenie. nigdy się nie całowali, czasami ją tylko przytuli na przerwie. mówi się, że jej nie lubi. kuźwa, on chce mi zrobić na złość? już nie mogę znieść ciągłego widoku, kiedy siedzą razem na przerwie. weźcie trzymajcie, bo pierdolnę.

'No kurwa, jebana trawa!' - usłyszałam bełkot spod okna, który rozpoznałam od razu. wygramoliłam się spod koca, odsunęłam laptopa i wyszłam na balkon. widok wywołał u mnie śmiech, którego nie mogłam powstrzymać. ujrzałam tam jego, siedzącego na trawie, z zazielenionymi spodniami, a w ręku trzymał opróżnioną butelkę wódki. - o, właśnie miałam cię wołać. - powiedział uradowany na mój widok. powstrzymałam śmiech i zdałam sobie sprawę, że przecież się pokłóciliśmy. choć się na niego nie gniewałam, to chciałam, by mnie teraz przeprosił. - słaby z ciebie Romeo. - rzuciłam i wolnym krokiem ruszyłam ku balkonowym drzwiom. - zoooooostań! Chcę ci coś powiedzieć. - i słysząc te słowa, bez wahania stanęłam w miejscu. - dzisiaj, kiedy kumple dowiedzieli się, że już nie jesteśmy razem i że to ostatnie nasze rozstanie, zaczęli gadać o tobie i o tym, że chętnie by się za ciebie wzięli. i wtedy miałem ochotę zajebać im wszystkim, wszystkim! rozumiesz?! i wtedy uświadomiłem sobie, że ja nie potrafiłbym znieść myśli, że któryś z nich, albo w ogóle ktokolwiek, mógłby cię dotknąć. kurwa, przepraszam za tą awanturę rano. jestem dupkiem, wiem, ale dupkiem, który ma najlepszą dziewczynę na świecie. booooże, co ja pierdolę. kocham cię, no. po prostu zejdź, bo chcę obcałować jak nigdy! - stałam i uśmiechałam się mimowolnie. tego trzeba mi było - by wyznał, jak bardzo mnie kocha, bo nie robił tego często. schodząc, a właściwie biegnąc po schodach, dostałam smsa od jednego z jego kumpli o treści 'nie ma za co, ale stawiasz wódke. :D'. skąd wiedzieli? nie mam pojęcia, ale wtedy zrozumiałam, że gdyby nie oni, pewnie nie stałby teraz pod moim balkonem, nie mówił mi, że mnie kocha. teraz pewnie siedziałby z inną, kompletnie o mnie nie pamiętając. a nasz związek odszedłby w niepamięć.

Pamiętam ten dzień kiedy zabrał mnie do siebie i przy wszystkich, braciach, rodzicach i kumplach oznajmił, że jesteśmy razem, że mnie kocha i niezależnie od tego czy mnie zaakceptują będzie ze mną. nie wiedziałam wtedy co ze sobą zrobić, stałam tam obok niego w drzwiach salonu z wielkim strachem, z nogami jak z waty i tysiącami myśli. wszyscy wbili w nas wzrok i z niesmakiem na twarzy zaczęli marudzić, że nie jestem odpowiednią dziewczyną dla niego, że nie zaakceptują mnie i nie chcą widzieć w tym domu. czułam jakby ktoś uderzył mnie pięścią w twarz, zrobiłam krok w tył i ruszyłam do wyjścia. z salonu rozległ się głośny śmiech, jego mama wybiegła za mną i na siłę wdarła do salonu. - żartowaliśmy, przecież wiesz, że każdy z nas Cię tu bardzo lubi i naprawdę cieszymy się, że zechciałaś tego debila, może w końcu zmądrzeje. - powiedziała i rzuciła mi się na szyję. od tamtej pory czułam się jak członek ich rodziny a dla jego kumpli byłam jak młodsza siostra.

Zaspałam. gdy weszłam do szkoły było spokojnie i pusto. lekcje trwały od dobrych 10 min. wbiegałam po schodach gdy z kimś się zderzyłam. rozsypane kserówki i ten dobrze znany mi głos -cześć- myślałam, że żołądek mi eksploduje. nie chciałam na niego spojrzeć, unikałam jego wzroku. zrobiłam krok w przód, ale on nie pozwolił mi przejść- 5 min, błagam-powiedział, wpatrując się we mnie. tak bardzo chciałam go przytulić - szybko- głos mi drżał, to było silniejsze . usiedliśmy na parapecie. wyjaśniał mi wszystko po kolei, płakałam tusz rozmazał się już całkowicie. i zanim się zorientowaliśmy zadzwonił dzwonek, a z klas zaczęli wychodzić pobudzeni uczniowie. kilka lasek, gdy nas zobaczyło-zamarło. wraz z nią. poczuły taką zazdrość, widziałam to w ich oczach. wszyscy sie na nas gapili - bo ja cie kocham. tyle mam ci do powiedzenia. i kurwa, przemyśl to-powiedział na koniec. tak bardzo mi go brakowało - ja ciebie też - łez leciało więcej. wstałam i poszłam przed siebie.

Po obejrzeniu kolejnej romantycznej komedii podczas której opróżniłam połowę słoika nutelli płacząc przy wyznaniach miłości głównych bohaterów , włożyłam słuchawki w uszy wsłuchując się w dołującą piosenkę i idąc za pobliski market usiadłam na krawężniku , na którym spędzaliśmy razem mnóstwo czasu . przypomniałam sobie te ostatnie wspólne chwile . jego szarmancki uśmiech kiedy zakładał mi na palec plastikową 'obrączkę' obiecując , że nigdy mnie nie skrzywdzi . zamykając oczy w podświadomości poczułam jego oddech na swoich wargach . skapująca łza zadała ból przeszywający po raz kolejny moje kruche serce . wracając do domu ujrzałam go idącego z naprzeciwka . - co Ty tu robisz ? - tylko tyle byłam w stanie wyjąkać na jego widok . - to samo co Ty . - odparł odgarniając mój niesforny kosmyk włosów za ramię . - też tęsknię.

A wtedy wzięłam do ręki Twój telefon. mówiłam, że nie oddam. sam pozwoliłeś mi wejść w wiadomości. skrzynka odbiorcza : ]]zapytałam czy serio mogę ?powiedziałeś, że tak. weszłam. 6 z ostatnich dwóch dni od jakiegoś kolegi. i 5 sprzed miesiąca ode mnie. serce stanęło. jednak coś czujesz ...



Podciągnęłam rękawy bluzy, odgarnęłam grzywkę i posłałam jej wyzywające spojrzenie. - Jeszcze jakieś sugestie, Złotko ? Chętnie omówię to dokładniej. - powiedziałam przysuwając się do Jego nowej laski. jej wymalowane oczy, rozszerzyły się do granic możliwości. z wahaniem zerknęła na swoje różowe tipsy, po czym ponownie podniosła wzrok na mnie. przesłodzony uśmieszek zniknął wytapetowanej twarzy. - No co ? Jakiś problem ? Nie gadaj, że się wahasz. Tak odważnie pierdolisz na mój temat, więc o co chodzi ? - zwróciłam się do niej z drwiącym uśmiechem. podeszłam krok bliżej. dłonie mimowolnie zacisnęły się w pięści. kolejny krok. - No dalej. - syknęłam. przerażenie w jej oczach sięgnęło desperacji. zaczęła się cofać, krok za krokiem, coraz szybciej. nie ruszyłam się z miejsca. - Wiedziałam, że tak będzie. Ale pamiętaj, tylko jedno słowo na mój temat z twoich różanych usteczek, a pożegnasz się ze swoją sztuczną twarzyczką, szmato. - powiedziałam i śmiejąc się ruszyłam do domu.
Tagi: .
23.03.2014 o godz. 14:07
Przypominam, że teraz częściej wpisy będą się pojawiać na kooloorowa.blogspot.com ;)
Serdecznie zapraszam <3
___________________________________________________

Gdy Ją ujrzał uśmiechnął się szeroko. Podbiegł do Niej i uściskał z całej siły tak, jakby nie widział jej już kilka lat. Nachylił się i musnął delikatnie wargami jej ciepły policzek. Wyznał jej miłość. Ona zaś chwyciła go za spód koszuli i przyciągnęła do siebie. Zagryzła delikatnie dolną wargę i utonęła w jego pięknych brązowych oczach. Była szczęśliwa. Po raz pierwszy od dłuższego czasu, poczuła, że ma wszystko, czego potrzebuje.

Lekcja Polskiego, nauczycielka dała nam jakieś zadanie gdzie trzeba było wymienić cechy charakteru.
-Jacy są ludzie? - zapytała pisząc coś na tablicy.
-Zazdrośni. - rzuciłam patrząc w jego stronę.
-Obrażalscy. - syknął chamsko się uśmiechając.
-Nieufni. - powiedziałam.
-Zdradliwi. - dopowiedział.
-Zapatrzeni w siebie. - wyszeptałam cicho.
-Uparci. - patrzył na mnie aroganckim wzrokiem.
-Kłamliwi. - rzuciłam.
-Mimo iż udają że mają wszystko gdzieś to im zależy. - powiedział.
-I kochają tych których nie powinni. - syknęłam spuszczając wzrok.
-Tęsknią udając że tak nie jest. - odparł cicho wpatrując się we mnie tymi zielonymi tęczówkami i wstając w ławki wyszedł z klasy. Po pięciu minutach napisał mi sms'a o treści 'kocham Cię i zależy mi na Tobie. czy ty tego nie widzisz?


Sama nie wiem kim jestem w twoich oczach, może wcale mnie w nich nie ma i spokojnie śnisz po nocach.

Byłeś dla mnie zawsze. Mogłam zadzwonić nawet o piątej nad ranem a w słuchawce nie usłyszeć krzyku, tylko poważne co jest?. miałam Cię na wyłączność gdy tylko coś się działo, byłam najważniejsza. wysłuchiwałeś każdego mojego problemu i dawałeś mi dojrzałe rady. krzyczałeś, gdy nie potrafiłam się pozbierać. nie podawałeś mi ręki tylko motywowałeś do tego, bym sama wstała z gleby. tłumaczyłeś mi każdą emocję, każde zagranie, każde słowo, którego nie mogłam ogarnąć. mówiłeś mi o sobie wszystko. byłam pierwszą, która wiedziała o każdym Twoim problemie. potrafiliśmy się dla siebie podnieść z łóżka o godzinie czwartej , gdy tylko drugie miało problem nie zważając na to, że o szóstej trzeba było wstać czy to do szkoły, czy do pracy. byliśmy dla siebie tak bardzo ważni.. i wszystko po to by teraz dać mi do zrozumienia, że znaczyłam tyle co zeszłoroczny śnieg? w sumie nawet mniej bo gdy on topniał, przejmowałeś się, że będzie błoto, a gdy traciłeś mnie, byłeś obojętny.



Miałam piękny sen. Śniło mi się, że mnie kochasz.

- Tato, zraniłem dziewczynę.
- Weź proszę te gwoździe i za każdym razem, gdy ją zranisz, wbij jeden w ścianę.
Po miesiącu syn znów przychodzi do ojca.
- Ściana jest już zapełniona, tato. Co teraz mam robić?
- Teraz za każdym razem gdy ją przeprosisz, wyjmij jeden gwóźdź.
Po miesiącu wszystkie gwoździe zniknęły.
- Wyjąłem już wszystkie, ale... na ścianie pozostało wiele dziur.
- Bo widzisz, synku... nieważne ile razy przeprosiłeś dziewczynę, rany i tak się nie zagoją.

Znajdź faceta, który nazwie Cię piękną kobietą, a nie fajną dupą, który zadzwoni kiedy się rozłączysz. Poczekaj na mężczyznę, który będzie Cię całował w czoło, pokazując jak bardzo Cię kocha, który będzie uwielbiał Cię w dresie, czy w piżamie, który będzie dumnie trzymał Cię za rękę przy swoich znajomych, który będzie mówił Ci, ze pięknie wyglądasz bez makijażu i ułożonych włosów. Poczekaj na mężczyznę, który przy swoich kumplach nazwie Cię 'Tą jedyną'.

Nigdy nie rezygnuj z osoby, na widok której szybciej bije Ci serce.

Męska klatka piersiowa najlepszą poduszką na świecie.

Nie mów kobiecie, że jest piękna, powiedz jej, że nie ma takiej drugiej jak ona.

Nieważne ilu chłopaków spojrzy na mnie, nieważne ilu się podobam, nieważne jak przystojni oni będą, dla mnie najprzystojniejszy jesteś Ty i chcę podobać się właśnie Tobie.

Głupie uczucie tęsknić za kimś, kto nie tęskni za Tobą.

Tak nagle się poznali. Tak przypadkowo. Przez przypadek porozmawiali trochę dłużej i dłużej. Tak nagle stali się dla siebie najważniejszymi ludźmi na świecie. Zupełnie przez przypadek.

Kupiła jabłkowo-arbuzowego tymbarka. Gdy go otworzyła, On podszedł i powiedział; Daj przeczytać co jest napisane. Nie patrząc co jest na kapslu dała mu go z rumieńcem na policzkach. Przeczytał, spojrzał na nią, pocałował i odszedł wręczając jej kapsel. Chwile nie wiedziała co się stało, w końcu przeczytała napis na Tymbarku: Jeśli ją kochasz pocałuj.



Bądź kimś, kto usiądzie obok i wysłucha Mnie bez otwarcia ust. Bądź kimś, kto Mnie przytuli, gdy zobaczy chwiejącą się łze na koniuszku Mojej rzęsy. Bądź kimś na kim będę mogła zawsze polegać. Będziesz? Proszę.

Morał tej bajki jest krótki i niektórym znany. Gdy jest para osób zakochanych to się nie wpierdalamy!

On nie jest doskonały. Ty też nie jesteś, żadne z Was nigdy nie będzie idealne. Ale jeśli uda Mu się rozśmieszyć Cię co najmniej raz, powoduje, że musisz zastanowić się dwa razy. Jeśli przyznaje się do ludzkich błędów, trzymaj się Go i daj mu z Siebie tyle ile tylko można. Nie zacznie deklamować poezji. Nie będzie myślał o Tobie w każdej chwili. Ale on da Ci część Siebie, którą wie że możesz złamać. Nie rań Go, nie staraj się zmienić i nie spodziewaj się więcej niż może Ci dać. Nie analizuj! Uśmiechaj się, gdy on czyni Cię szczęśliwą. Krzycz, gdy Cię wkurza i tęsknij za nim gdy Go przy Tobie nie ma. Kochaj mocno jeśli może zaistnieć miłość, ponieważ doskonali faceci nie istnieją. Ale zawsze istnieje facet, który jest dla Ciebie idealny.



Najbardziej zabolało mnie to, że ja jestem dla wszystkich, a dla mnie nie ma nikogo.

Nie szukaj ideału, bo ideałów nie ma. Znajdź kogoś, kto zdenerwuje Cię jak nikt inny. Kogoś czyj dotyk sprawi, że odlecisz do innego świata, przy kim nie będziesz chciała nic udawać.

Ludzie są brutalni. Przychodzą na chwilę, pozwalają się przyzwyczaić do siebie po czym odchodzą, zostawiając po sobie ból i masę kłamstw.

Ignoruj, nie dzwoń, nie pisz. Cisza niszczy każdego.

Pokaz mu, że nie cierpisz, choć tak naprawdę rozpierdala cię od środka. Pokaz mu, że nie będziesz płakać za nim jak inne, którymi się pobawił tak jak tobą. Pokaz mu ze mimo wszystko cieszysz się, że się to tak skończyło. Pokaz mu, że cię nie zniszczył, i że popełnił największy błąd swojego życia, rozstając się z Tobą..


I mam nadzieję, że pewnego dnia przypomnisz sobie te nasze wspólne chwile i pomyślisz: mogłem ją mieć...
Tagi: .
12.03.2014 o godz. 19:14
chcę ,żeby wróciły momenty , w których byłam dla ciebie ważna choć przez moment . chcę ,tak jak tamtej imprezowej nocy , abyś podbiegł do samochodu w którym siedziałam i przy swoich kumplach poprosił mnie do tańca z szarmanckim uśmiechem i iskierkami w oczach , które dla mnie były widoczne mimo egipskich ciemności na parkingu . chcę znowu z udawaną ociężałością iść z tobą w stronę parkietu trzymając się za ręce , mimo to , że twoja laska pojechała do domu kilka minut wcześniej . chcę , żebyś przekrzykując muzykę powiedział mi , że Ci na mnie zależy . ja znowu odpowiem , że nie chcę się wiązać , a Ty przerywając mi w pół słowa powiesz , że liczy się tu i teraz . poprosisz , żebyśmy się zabawili i zaraz zapewnisz , że w szkole zapomnimy o tym , co się tutaj stanie .kurwa chce tej miłości.tej"miłości na chwilę. na czas trwającej piosenki .


Nie mam najnowszych gadżetów, super popularnych przyjaciół i idealnego związku. moi rodzice nie zarabiają milionów i nie są najwspanialsi na świecie, a mimo tego uśmiecham się i nie narzekam, wiesz dlaczego? ludzie, których życie nie rozpieszcza, a daje im w kość potrafią się cieszyć małymi rzeczami. nie wymagają zbyt dużo. starczy im najzwyczajniejszy uścisk od mamy, zwykły buziak od chłopaka, tania koszulka z przeceny, czy drink za trzy złote wypity, w towarzystwie przyjaciółek, by uśmiech nie schodził im z buźki.



Chłodnymi wieczorami lubiła się do niego przytulać, zaś ciepłymi popołudniami lubiła skradać mu niewinne całusy. Uwielbiała wpatrywać się w jego brązowe oczy i kochała patrzeć jak tryska z nich bez warunkowa miłość. Zasypiała z myślą, że kocha ją ponad wszystko i zawsze budziła się z jego imieniem na ustach. Sprawiał, że czuła się szczęśliwa i potrzebna. Sprawiał, że miała ochotę żyć, miała ochotę uśmiechać się, wystawać godzinami przed lusterkiem, dbać o siebie i o innych. Chciała po prostu żyć.. żyć dla niego i choć nie umiała walczyć o to co kochała, robiła wszystko, aby ta chwila trwała wiecznie. Niekiedy łapała się na tym, że z godziny na godzinę coraz bardziej go nienawidziła, że z każdej minuty na minutę coraz bardziej za nim tęskniła, a z każdej sekundy na sekundę coraz bardziej kochała.


a kiedyś, w niedalekiej przyszłości, wydam własną książkę, o naszej miłości. i tak, 'wkleję' tam kilka kartek z mojego pamiętnika. sprzeda się jako bestseller, zobaczysz. ludzie czytający ją dowiedzą się, jak ogromnie można za kimś tęsknić, robić wszystko, by próbować zatrzymać ukochaną osobę. napiszę tam również, jak czuję się dziewczyna, która zakochała się tak niesamowicie, że mogłaby zabić, ile wieczorów, nocy spędziła nieustannie patrząc się w telefon, czekając na jakąkolwiek wiadomość, znak życia od Ciebie. i przeczytają również o tym, jak można kogoś jednocześnie nienawidzić, ale i ogromnie kochać, jak jedna, wielka miłość, może zniszczyć nam całe życie. mam nadzieję, że Ty również ją przeczytasz, i pomyślisz wtedy o mnie..


Siedziała na podłodze na środku pokoju. Wokół niej leżały podarte fotografie. z jej oczu płynęły łzy. Nagle drzwi do pokoju otworzyły się, a w nich stanął on - powód jej płaczu. Spojrzała na niego. jego oczy wbiły się w punkt lekko nad jej głową. - Dlaczego? - Wyszeptała - dlaczego to zrobiłeś? Dlaczego mnie zdradziłeś? - jej szept przerodził się w krzyk - nienawidzę cię sukinsynie, nienawidzę! - Zalana łzami, prawie nie mogła oddychać. - Kochanie, naprawdę nie mogę z tobą być. - Odrzekł z ironicznym uśmiechem. Zbliżył się do niej i ją pocałował. - Spierdalaj! Nie chce cię widzieć - krzyknęła. On zaczął się śmiać i zostawiając jej żyletki na biurku, powiedział - tylko nie zrób sobie krzywdy, kochanie. - i wyszedł.



'Ubierzesz się ładnie- nazwie Cię cnotką... Ubierzesz się seksownie - nazwie Cię dziwką... Zadzwonisz do niego uzna, że się narzucasz... On do Ciebie zadzwoni uzna, że powinnaś być zaszczycona... Nie kochasz go - będzie robił wszystko by Cię zdobyć... Kochasz go - zostawi Cię... Kłócisz się z nim - mówi, że robisz problemy... Siedzisz cicho - mówi, że nie masz własnego zdania... Nie oddasz mu się uzna, że go nie kochasz... Zrobisz to - uzna, że jesteś łatwa... Powiesz mu o swoich problemach pomyśli, że jesteś słaba... Nie powiesz mu - pomyśli, że mu nie ufasz... Będziesz mu robić wymówki powie, że nie jesteś jego matką... On będzie Ci robił wymówki powie, że dba o Ciebie... Nie dotrzymasz danej obietnicy - straci do Ciebie zaufanie... On złamie dane słowo - to na pewno przez Ciebie... Zdradzisz go powie, że to koniec... On Ciebie zdradzi powie, że każdy zasługuje na drugą szansę. '


idź do pana z muzyki , i oznajmij , że nie będziesz śpiewać , bo cię onieśmiela . spytaj pani z historii , czy naprawdę wierzy w te wszystkie bzdury , uśmiechnij się , i poradź księdzu , żeby wyluzował . zaczep obcego chłopaka i powiedz , że ma genialne oczy . żyj kurdemol na całego , a nie ograniczaj się , mówiąc , że jesteś nieśmiała , bo zanim się zorientujesz będziesz miała nudnego męża , trójkę dzieci , zero przyjemności z życia i tą myśl , że w życiu nie zrobiłaś niczego szalonego.


Obudził ją sms. Napisał on. Uśmiech pojawił się na jej twarzy .
Jednak zniknał w chwili czytania wiadomości "słuchaj.. nie mogę tak dalej" ee.. co się dzieje ? "..ja.. ja już cię nie kocham ! nigdy nie kochałem"
coo ? Po tym wszystkim co przeżyli on nie kocha ? jak może.Przecież byli idealną parą. Każdy zazdrościł im tej 'miłości'.. planowali przyszłość.. chcieli zbudować biały dom mieć psa i gromatkę dzieci. a on tak po prostu pisze, ze jej nie kocha ?! ..
Dziewczyna wyłączyła telefon. Zawalił jej się świat. wszystko co było dla niej najważniejsze straciło sens. I co teraz ? Wyszła z domu cała zapłakana. Łzy spływały wraz z jej ciemnym tuszem .szła trzęsąc się, nogi jej się uginały ale szla. Poszła w miejsce gdzie chodzili razem.
Nad jezioro. usiadła i przed jej oczami przewijały się wszystkie wspolne chwle. Pierwszy pocałunek ? Pierwsze "kocham cię" .. nie wytrzymała. Wskoczyła do wody. Nie przeżyła. On tymczasem wysyłał jej sms "Prima aprilis kochanie :*"


uwielbiam luźne bluzy, trampki, rap , miętowe Winterfresh, nieprzyzwoite zachowanie, przekleństwa. no i gdzie mi tu wyjeżdżasz z 'księżniczką'? proszę Cię, pomyśl.



kupiła jabłkowo - miętowego tymbarka . gdy otworzyła, on podszedł i powiedział : 'daj przeczytać co jest napisane' . nie patrząc co jest na kapslu dała mu go z
rumieńcem na policzkach . przeczytał, spojrzał na nią, pocałował i odszedł wręczając jej kapsel . chwilę nie wiedziała co sie stało, w końcu przeczytała napis na
tymbarku : 'jeśli ją kochasz, pocałuj'


był jak ulubiona książka. miałam swoje ulubione fragmenty, znałam całą treść na pamięć, a i tak, za każdym razem odkrywałam coś nowego. uwielbiałam jego ciemne tęczówki i uśmiech, który zdradzał jego kolor duszy. znałam na pamięć jego każdą rysę czy bliznę tą na ciele, jak i na sercu. były różnych wielkości, jedne bolały bardziej, drugie nieco mniej, ale sama świadomość, że cierpiał utrudniała mi oddychanie. znałam go na wylot. wiedziałam co lubił, a czego nie. czego się bał, i dlaczego robił wszystko, aby nie stać jak jego ojciec, a mimo wszystko - każdego dnia, dowiadywałam się o nim kolejnych, wspaniałych rzeczy, a czasem wręcz przeciwnie - jego przeszłość nie była kolorowa. nie pachniała grzecznością, dobrocią czy życzliwością. ważne, że przyszłość zapowiadała się w kolorach tęczy. o zapachu naszych wymieszanych perfum o drugiej w nocy, i o smaku naszych złączonych ust. tylko to się liczyło.


widziałam jak z każdym, kolejnym moim słowem zmieniał się wyraz jego twarzy, a serce przyśpieszało. bał się. on. ten, który zapewniał mnie, że zawsze trzeba stawiać odważne kroki do przodu. nie pić nad przeszłością, i nie cofać się przed wyzwaniami. jednak, któregoś dnia nawet on pękł. chciał przegrać. zabawne. to przecież on nauczył mnie walki do końca. wpajał mi późnymi wieczorami pewność, że będzie dobrze i obejmował kiedy tego potrzebowałam. tym razem rolę się odwróciły. to ja mu pomogłam wygrać, jednocześnie wpuszczając go do środka, gdzie ułożył mi z tygodnia na tydzień moje uczucia.



Poszła na skatepark, było w cholerę ciemno. Usiadła na murku, odpaliła papierosa i usłyszała huk. Wystraszyła się. Zauważyła, że w jej stronę idzie ktoś z kapturem na głowie i deską w ręce. Poznała go i trochę się uspokoiła. 'Co tu robisz?' Zapytał wkurzony. Zdziwiła się. 'A Tobie co do tego?' Zirytowała się. Usiadł obok. 'Nie lubię, gdy palisz...' Już miała coś powiedzieć, ale pokręcił głową. Zrozumiała i siedziała cicho. 'Nie lubię, gdy palisz. Przeklinasz. Pijesz. Tańczysz z innym. Rozmawiasz z innym. Wychodzisz w nocy. Idziesz sama. Idziesz z jakimś gościem. Nie patrzysz na mnie. Nie rozmawiasz ze mną. Nie lubię, gdy Cię nie ma. Gdy nie mogę na Ciebie spojrzeć.' Spuścił głowę. 'Jak mam to rozumieć?' Zapytała drżącym głosem. Wziął jej dłoń i przyłożył do lewej strony klatki piersiowej. Poczuła pod palcami serce, bijące w nienormalnym tempie. Wciąż trzymał jej dłoń. Uśmiechnęła się do siebie. 'Też Cię kocham.' Powiedziała cicho, po czym zaciągnęła się, trując płuca.


Szłam szkolnym korytarzem, gdy dostrzegłam go wśród grupki najbardziej popularnych osób w szkole. Był ostatnią osobą, której spodziewałam się spotkać, w końcu skończył tą szkołę dwa lata temu. Nie zdziwiło mnie jednak towarzystwo. Zaśmiałam się w duchu i przeszłam obok niego obojętnie. Po chwili poczułam, że ktoś chwyta mnie za ramię. Nie odwróciłam się jednak. Dlaczego to robisz? Usłyszałam głos, którego od dawna mi brakowało. Jeszcze nie zauważyłeś.? Nie pasujemy do siebie. Jesteśmy z dwóch różnych światów. To nie moja bajka. Jednak zależy ci na mnie, prawda? Nie odpowiedziałam. Wyrwałam się z jego uścisku i pobiegłam przed siebie. Po chwili jednak wróciłam. Przytuliłam się do niego i starając się zahamować łzy, wyszeptałam: nie pozwól mi odejść.


weszłam z tatą do sklepu, do którego wpada codziennie przed pracą. w sumie wyglądało jakbyśmy byli obcymi sobie ludźmi, i weszli tam całkiem osobno. miła ekspedientka spytała co podać. tato wymienił kilka produktów, po czym podał pieniądze. babce uśmiech nie schodził z twarzy, a słodkich słówek miała aż nad to. w końcu nie wytrzymałam i przytulając się do taty powiedziałam: ' tatuś, a może tą bombonierę w kształcie serca dla mamy, co?'. ekspedientce wyszły gały, a tato z miłym uśmiechem dodał: ' no to poprosimy jeszcze to'. tak, lubię zaskakiwać ludzi i owszem - jestem cholernie zazdrosna, jeśli chodzi o tatę.


Wyszła ze szkoły wiążąc jeszcze szalik.Kiedy dochodziła do furtki,zauważyła, że stoi z kumplami.Trzymał w dłoni śnieżkę i momentalnie uśmiechnął się na jej widok."Nie waż się!"Krzyknęła w jego stronę."Bo co?"Zapytał z szelmowskim uśmiechem.Złapał ją i przyciągnął do siebie tak blisko,że wymieniali oddechy."Proszę?"Zrobiła smutną minę.Już myślała,że ją pocałuje,gdy nagle znalazła się na ziemi,ze śniegiem na twarzy.Było cholernie zimno!Usiadł na niej okrakiem i śmiał się w najlepsze."Złaź ze mnie!"Warknęła."Oj,nie denerwuj się tak.Złość piękności szkodzi."Wciąż się śmiał."A jak zachoruję?"Zapytała smutno.Spoważniał i powiedział cichutko: "To będę Twoim osobistym lekarzem."Nachylił się do pocałunku.Jakie było jego zdziwienie,gdy na ustach poczuł zimy śnieg.Zwaliłam go z siebie i pognałam pędem do samochodu.Spojrzał na mnie wnerwiony i pogroził palcem.Wysłałam mu buziaka.We wstecznym lusterku widziałam, jak się śmiał .


zaczęło lać.niebo zaczęło niesamowicie zanosić się deszczem.właśnie,wtedy ściągnął swoją bluzę.niezdarnie ją,jej założył,nie słuchając sprzeciwów z jej strony.wziął ją na ręce,tak jak przenosi się pannę młodą przez próg.zaniósł ją pod zadaszenie,jednego z budynków.
-Ty,tylko sobie mała nie schlebiaj.po prostu Twoich trampek,było mi szkoda.-powiedział,udając powagę.oboje wybuchli śmiechem.on delikatnie się nachylił.ona cała podekscytowana zamknęła oczy i zaczęła się przygotowywać do pocałunku.
- to należy do mnie.-powiedział z uśmiechem,ściągając z niej bluzę.
-a to do mnie.-powiedziała,całując go namiętnie.



tak , to ja jestem tym gorszym dzieckiem , które wychowało się na rapie , to ja jestem tym szczeniakiem który biegał z chłopakami po osiedlu , to ja jestem tą która przesiaduje na ławkach i przystankach pijąc tymbarka i drąc się wniebogłosy , to ja jestem tą która pyskuje do takiego stopnia , że kiedyś za to zgarnię, to ja jestem chłodną i wredną panną , do której dotrzeć potrafi tylko kilka osób , to ja gram ludziom na nerwach i mam z tego niezłą polewkę , to ja chodze ubrana na zerokoi w dupie mam opinie innych , to ja komentuje głośno, gdy mi się coś nie podoba tak , to ja - ta zła i niedobra , której nie warto poznawać .


Z błogiego snu, wyrwał ją znajomy dzwięk sms-a. Było ok. 24. Nie patrzyła na zegarek. Bardziej interesowało ją to, kto jest nadawcą wiadomości. Nie była zaskoczona,
kiedy okazało się, że sms jest od niego. Przetarła oczy i po chwili przeczytała. " jestem pod twoim oknem. zejdź na dół. proszę, to bardzo ważne; * ".
Bez zastanowienia, wyskoczyła z łóżka, i nie zważając na fakt że ma na sobie piżamę z Kubusiem Puchatkiem, poszła do swojej miłości. Kiedy ją zobaczył,
na jego twarzy pojawił się szczery uśmiech. W blasku księżyca wyglądał jeszcze piękniej. Wziął ją w ramiona i wyszeptał : " Przepraszam, że budzę, ale bardzo się
stęskniłem. Nie mogę zasnąć, musiałem przyjść, skarbie". Ona, nieco zawstydzona odpowiedziała : " Kotku, widzieliśmy się kilka godzin temu ". " Kilka godzin bez Ciebie,
to dla mnie cała wieczność" - powiedział, a następnie przytulił ją mocno i zatopił swoje malinowe usta, na jej bladym policzku.


było jakoś koło 21. wracałam zmęczona treningiem. nagle usłyszałam wyłaniającą się z torby melodyjkę - zawsze dzwoniłeś, gdy wiedziałeś, że mam przechodzić przez
ten ciemny park. czułam się wtedy bezpieczniej. rozmawialiśmy, gdy nagle zobaczyłam grupę kolesi stojących przy ławce. powiedziałam Ci o tym. wiedziałam, że szykują
się kłopoty - kazałeś mi grać na czas i rozłączyłeś się. zdziwiona szłam z trzęsącymi się nogami przed siebie. typki zaczęli się do mnie rzucać. próbowałam załagodzić
sytuację , ale na marne. zabrali mi torbę. nagle zobaczyłam jak w ich stronę biegnie grupa kolesi - to byli Jego kumple. kojarzyłam ich. w pięć minut swoje rzeczy
miałam z powrotem. spytali, czy nic mi nie jest i zaprowadzili do domu. byłam w szoku , non stop pytając : " ale jak, skąd ? ". w końcu jeden z nich spojrzał na mnie
mówiąc: " masz tak zajebistego chłopaka, że dba o Ciebie nawet z odległości. doceń to ".uśmiechnęłam się tylko pod nosem, a w oku zakręciła mi się łza.




Wreszcie nadszedł piątek, tak długo wyczekiwany dzień tygodnia. I to wcale nie dlatego, że piątek zwiastuje weekend i nutkę lenistwa. Tym razem powodem Jej radości byłam randka z Tobą. 16:30, park, główne wejście, powtarzała bez końca jak nakręcona. W szkole na niczym nie mogła się skupić, myślała ciągle o dzisiejszym popołudniu, które zbliżało się wielkimi krokami. Wyjątkowo szybko uwinęła się z obiadem, by mieć więcej czasu na zrobienie perfekcyjnego makijażu i dobraniu jakiegoś szałowego stroju. Po pół godzinie była już gotowa. Wyszła z łazienki z perfekcyjnym makijażem i idealnie lezących ciuchach. Wyglądała nieziemsko. Wszystko idealnie dopełniał ten błysk w oku i uśmiech, który nie schodził z Jej twarzy. I gdy usiadła na łóżku myśląc, co zrobić z włosami z amoku myśli i sfer marzeń wyrwał Ją dźwięk sms-a. Rozpromieniła się, gdy zobaczyła, kto jest nadawcą. Nadawcą był oczywiście On, chłopak, który sprawił, że oprócz Niego dziś nic więcej nie miało znaczenia. Uśmiech z Jej twarzy znikał z każdą kolejno przeczytaną literką. Dziewczyna ze łzami w oczach szeptem, odczytała wiadomość jeszcze raz. : Dziś nie możemy się spotkać, przykro mi, ale coś mi wypadło. Dziewczyna cisnęła telefonem o podłogę, po kilku minutach płaczu, wstała, otarła łzy i wystukała na klawiaturze telefonu: Nie rozumiem, co takiego mogło Ci wypaść, na godzinę przed spotkaniem? Nie możesz tego jakoś odkręcić? Wiesz przecież jak bardzo mi na tym zależało!- Pisała znowu szlochając.
Muszę załatwić coś z rodzicami, a nie dam rady, by ich przegadać.-odpowiedział- Więc może później, jak wrócisz? - napisała z nutką nadziei dziewczyna&- Po kilku, wyjątkowo długich minutach czekania, dostała odpowiedź-: Później odpada, idę na grilla ze znajomymi.- W tym momencie dziewczyna kompletnie się wściekła i dała porwać się emocją. Z ogromną złością odpisała: Grilla? W takim razie życzę udanej zabawy i uważaj żebyś przypadkiem nie zadławił się kiełbaską!!!- Wysłała, po czym napisała kolejnego smsa do koleżanki: Za 10 minut jestem u Ciebie- potarła łzy, poprawiła makijaż i wyszła myśląc: Po raz ostatni płaczę z Twojego powodu, dupku!


Gdy odchodzę od niego obrażona, idzie za mną.
Gdy patrzę na jego usta, całuje mnie.
Gdy go popycham i biję, chwyta mnie i nie puszcza.
Gdy zaczynam do niego przeklinać, całuje mnie i mówi, że KOCHA...
Gdy jestem cicha, pyta co się stało.
Gdy Go odpycham, przyciąga mnie do siebie.
Gdy zaczynam płakać, przytula mnie i nie odzywa się słowem.
Gdy widzi jak idę, podkrada się za mną i przytula.
Gdy się boję, ochrania mnie.
Gdy kładę głowę na jego ramionach, nachyla się i mnie całuje.
Gdy kradnę jego ulubiona bluzę, pozwala mi ją zatrzymać i spać z nią w nocy.
Gdy za nim tęsknie, wie, że mnie to boli w środku.

Gdy mowie 'koniec', on wie, że dalej chcę aby był 'TYLKO' mój...

________________________________________________
Normalnie nie wierzę *.*
Została przekroczona liczba 100 tys. wyświetleń <3
Szczerze powiedziawszy nie spodziewałam się tego ^^ Jak zakładałam tego bloga nawet nie myślałam, że osiągnę taki wynik :D
Pozdrawiam Was i dziękuję za wszystkie wyświetlenia i komentarze ;*
Tagi: .
04.02.2014 o godz. 20:57
- Co byś zabrał na bezludną wyspę ? - a ile mogę wziąć ? - dwie rzeczy. - zabrałbym Ciebie i lampę z dżinem. Dżin spełniłby moje trzy życzenia. pierwszym byłaby wielka willa, drugim zapasy żywności, a trzecim złota rybka. złota rybka spełniłaby moje kolejne trzy życzenia. W pierwszym poprosiłbym o wieczną młodość dla Ciebie, w drugim o wieczną młodość dla mnie, a skoro mam Ciebie to nie muszę prosić o szczęście, więc moim ostatnim życzeniem było by to, aby nikt nas nigdy nie znalazł.

Wiem, że już nigdy nie będzie tak perfekcyjnie jak było. Zmieniłam się. Zmieniło mnie Jego odejście, tak bardzo bolące. Zmieniły mnie bezsenne noce, łzy i tęsknota. Po długim czasie przestałam sobie zadawać pytania dlaczego odszedł. Zaczęłam żyć chociaż było to trudne, przecież miałam jeszcze dla kogo. Dla przyjaciół, którzy mnie nie opuścili. Najgorsze były wieczory i noce. Wtedy wracało wszystko. Do dziś chwilami wraca tylko z jedną różnicą. Nie kocham Go już ale mi zależy. Tylko tyle. Mam dystans do Niego. Nikt nie zwróci mi tamtych chwil. Czas biegnie nieubłaganie. Nieodwracalne decyzję z którymi czas się pogodzić.

Mogłabym na Ciebie patrzeć cały dzień, z nieschodzącym uśmiechem na twarzy. mogłabym godzinami siedzieć na ławce przed sklepem z lodem w ręce i obserwować Cię z daleka. mogłabym ściskać Twoją ciepłą dłoń i wyszukiwać swojego odbicia w Twoich oczach. mogłoby mi zabraknąć powietrza, podczas zbyt silnego tulenia się w Twoją bluzę, a nawet mógłbyś zgnieść mi żebra, bylebyś tylko był obok mnie. tak wiesz.. już długo. na zawsze.

Zadzwoniłam dzwonkiem, a drzwi otworzyła mi mała, pięcioletnia dziewczynka, którą uwielbiałam. 'no cześć niunia' - uśmiechnęłam się do niej, kucając i łaskocząc ją. 'a wieś cio ceba robić jak jadą pśy? biegnąć szybko albo mówić, że się nić nie wie' - powiedziała, dumna z siebie. 'coo, czego ten pacan Cie nauczył' - zaśmiałam się. nagle wyszedł z kuchni - łysy, wytatuowany gostek w jasnych jeansach, białej bluzie i jasnej czapce, z wrednym wyrazem twarzy. 'Nikola, w tej chwili do mamy' - stanowczo powiedział, po czym zamknął drzwi i obejmując mnie z uśmiechem na twarzy udał się w kierunku wyjścia. 'czego ty jej uczysz, głupku?' - zaśmiałam się. 'samych podstaw, dziecino. samych podstaw' - powiedział, odpalając szluga.

Picie wódki z gwinta, trzymanie głowy gdy jedno z nas wymiotuję po imprezie. cały karton piw, które mamy obalić za jeden wieczór i organizowanie karaoke bez znajomości słów piosenki. nocne wyprawy po mieście, wypalanie papierosa za papierosem i śmianie się aż do bólu brzucha. jedzenie na wynos, a potem nie możemy się ruszyć z mojego łóżka, które jest podobno jednoosobowe, a mieści się cała nasza ekipa. tylko z nimi potrafię być sobą bez ani jednej nutki fałszu. tylko oni rozumieją całe to cierpienie, które wyrażam w krzywym uśmiechu. kocham ich, nie wyobrażam sobie życia bez tych osób, bo świat straci dopiero swoją wartość wraz z ich odejściem, nie wcześniej.

Mając zaledwie te 13 lat, wyobrażałam sobie nas, kiedy będziemy już dorośli. chyba łudziłam się, że to, co między nami jest, będzie trwało aż do końca naszego życia. i zamykając oczy, myślami malowałam nasz duży dom, z ogromnym podwórkiem. naprawdę myślałam, że nasza miłość nigdy się nie skończy. a potem odszedłeś, do niej. jedyne, co miała Ci do zaoferowania, to każdej nocy swoje ciało, a nie prawdziwą miłość, troskę i przyjaźń. widocznie tak wolałeś.

Siedzieliśmy za szkołą i paliliśmy papierosy, jak zwykle wieczorami. oprócz mnie i moich kumpli, był mój były ze swoją nową dziewczyną. nie znosiłam jej, jak prawie każdy z naszej ekipy. nie wiem do końca, czym było to spowodowane. być może drażniło mnie, że rzucił mnie dla niej, być może jeszcze go kochałam, a być może dlatego, że była zwykłą dziwką. siedziałam cicho, próbując nie dać tego wszystkiego po sobie poznać. nagle wyskoczyła z tekstem 'ej, zimno mi', przytulając się do niego. on już ściągał bluzę, a wtedy coś w środku mnie pękło, byłam tak nabuzowana, że mogłam ją normalnie pobić. - to może byś nie zakładała krótkiej spódnicy i bluzki na ramiączkach pod cienki sweter, mała kurwo. - po chwili każdy z kumpli zaczął się śmiać, ale i jednocześnie mnie uspakajać. on powiedział do mnie oschłe - a ty, po co tu w ogóle przyszłaś? - a mi nagle zrobiło się tak chłodno i w środku. tak, jakby mnie to bolało, jakbym go nadal kochała, a on właśnie raniłby mnie słowami. tak czy siak, było to okropnie dziwne uczucie. te słowa tak mnie trafiły, że przez chwilę nie mogłam wydobyć z siebie jakiegokolwiek głosu. nic, zupełnie nic. jeden z kumpli wyskoczył z tekstem typu 'teraz to przegiąłeś'. jednak to, że ktoś stanął w mojej obronie, nic nie pomogło. wiedziałam, że każdy mnie obserwuję i czeka na mój wrzut. a ja nadal nic, zaniemówiłam. w głowie obijały mi się właśnie te jego słowa i cichy chichot tej szmaty. po chwili poczułam,że ktoś klepie mnie po ramieniu i mówi 'nie przejmuj się'. ale to mnie w ogóle nie obchodziło. - nie przyszłam tu dla Ciebie, tylko dla ekipy, a wg mnie od dawna w niej nie jesteś - rzuciłam w końcu. - zabieraj tą swoją kurwę i wypierdalajcie - dodałam. cicho siedząc, czekałam na odpowiedź. - tak, my chyba już lepiej pójdziemy, a kurwą to ty byłaś, jesteś i będziesz - rzucił mi tymi słowami prosto w twarz, po czym objął ją i odeszli z tego miejsca. ja oczywiście wybuchnęłam płaczem i zrozumiałam, że ja nadal go kocham, jak głupia.


Pamiętam, jak oglądaliśmy razem każdy mecz. jak potrafiliśmy gadać całą noc, zupełnie o niczym. jak śmialiśmy się z pustych lasek, które ubierają się jak dziwki i nakładają tone tapety. byłeś jak najlepsza przyjaciółka, ale w wydaniu chłopaka. nie przeszkadzała nam płeć, nieraz potrafiliśmy siedzieć w swojej obecności w samej bieliźnie, zupełnie nas to nie krępowało. i cholernie boli świadomość, że to wszystko zjebałam. że powoli zaczynałam pragnąć Twojego pocałunku, a kiedy Cię nie było - brakowało mi tego, że nie mogę się w Ciebie wtulić. jak mogłam to spieprzyć i się zakochać. przepraszam, kurwa.

Jestem za słaba, by o Ciebie walczyć. i tak wiadomo, że nie wygram z dziewczyną, która ma miseczkę rozmiaru D, dziewczyną, która zrobi Ci loda za miłe słowo, dziewczyną, która, ma długie nogi i tlenione blond włosy, dziewczyną, za którą ugania się cała męska płeć w szkole, i i tak nie będziesz mój. ja jedynie zawsze będę przy Tobie, będę Cię we wszystkim wspierać, kochać aż do śmierci, a w dzisiejszych czasach przecież to tak mało.

Im krótsza spódniczka, tym bardziej ją kochasz. im większy dekolt, tym bardziej ubóstwiasz.-czyż nie na takiej zasadzie działasz, kochanie?

Nie wiesz jak to jest szukać sobie wieczorem zajęcia , byleby nie myśleć . wyłączyć ten swój łeb tak jak np na matematyce . jesteś w stanie wtedy zabrać się za sprzątanie , chociaż cały dom lśni w czystości wysprzątany wcześniej przez mamę . ty masz to głęboko w dupie , targasz odkurzacz na środek pokoju i nie zwracając na walenie sąsiadów w rury , którzy dawno już powinni spać , odkurzasz każdą posadzkę . gadasz wtedy do siebie o jakiś pierdołach jak ostatnia popieprzona , albo zamęczasz swoją paplaniną biednego psa , który chowa się pod łóżko . ale w pewnym momencie pękasz . nie staje się to nagle . powoli zaczynasz tracić nad sobą kontrolę , niechciane myśli bez pozwolenia zaprzątają umysł . odkurzasz ten sam kawałek dywanu od dziesięciu minut ze skupionym wzrokiem w jednym punkcie . oczy zaczynają piec od kumulujących się łez . i w końcu padasz . klękasz na dywanie i z bezradności zaczynasz płakać trzymając w ręce rączkę odkurzacza , który nadal włączony , zagłusza twój szloch .

Włożyła słuchawki do uszu. stanęła na tarasie i wpatrywała się w gwiazdy. w ręku trzymała kieliszek wina. słuchając jednej piosenki w kółko, delektując się każdym łykiem wina, stała w ten sposób, aż do świtu. czekała na wschód słońca. miała nadzieję, że razem z nowym dniem, pojawią się nowe nadzieje.



A teraz spójrz na nią. pod tą grubą warstwą makijażu ukrywa prawdziwą siebie. skrywa emocje, które tak bardzo na niej ciążą. uśmiech nakleiła na twarz tak nierówno, że jego sztuczność jest wręcz prawie, że namacalna. i co? myślisz, że chciała się w tobie zakochać? myślisz, że chciała tak cierpieć? ostro się mylisz. zawsze była inteligentną dziewczyną i gdyby wiedziała jak to wszystko będzie dalej wyglądać, na pewno nie dałaby się Tobie wciągnąć w to całe gówno. uwierz.


_______________________________________________
Niespodzianka z okazji 90 tys. wyświetleń ;**
Kocham Wa snormalnie ;***
Tagi: ) suprise
10.12.2013 o godz. 18:49
Witam Was ponownie ;)
Jest tu ktoś jeszcze ? :)
Wiem, że długo nie dodawałam, ale coś się zepsuło na bloblo.pl, a ja przeniosłam się w końcu na blogspota i podejrzewam, że już tam zostanę. Tu od czasu do czasu pojawi się jakiś post ale nie wiem kiedy...
Jeżeli chcecie jeszcze czytać moje posty z opisami to zapraszam na blogspot. (link poniżej)
Tego bloga nie usunę, nie mam serca żeby to zrobić, jest mi szkoda tylu postów, komentarzy i odwiedzin, których swoją drogą jest już prawie 84 tys. ^^
Także nie martwcie się, możecie dalej brać opisy z tond ;D, a jeżeli chcecie przeczytać coś nowego to zapraszam na drugiego bloga...
TU MACIE LINK : http://kooloorowa.blogspot.com/

Więc do napisania i zapraszam do siebie na drugiego bloga ;)
06.11.2013 o godz. 16:38

;)

Mówisz, że jest skończonym dupkiem bez serca. Ale przypomnij sobie, jak martwił się, gdy złamałaś sobie rękę, źle się czułaś, gdy byłaś chora.. Kto wtedy wariował ze strachu o Ciebie? Teraz wszystko sobie przypominasz i znów widzisz w nim tego kochanego chłopaka, dla którego się liczyłaś..


-Wierzysz w przyjaźń damsko-męską?
-Nie, a Ty?
-A ja wierzę. Czasem lepiej jest mieć prawdziwego przyjaciela, niż fałszywą przyjaciółkę. Gdy będę miała chłopaka, wiem, że nikt mi go nie odbije. W sprawach dotyczących chłopaków będę się mogła go poradzić. A wiesz co najlepsze? Że mimo wszystko zawsze będę mogła na niego liczyć, bo wiem, że zawsze będzie miał czas tylko dla mnie, a nie tak jak niektóre 'przyjaciółki' czas dla wszystkich po kolei.


Chciałabym chłopaka, dla którego 'na zawsze' nie znaczy do jutra.


- no i co się pan tak patrzy ? żona cycków nie ma ?


Aniołku bolało cie jak spadłeś z nieba ? bo patrząc na twoją morde to musiałeś ostro zapierdolić o ziemie


Wmawiacie mi „jesteśmy przyjaciółmi”, ale gdy nie jestem już potrzebna – olewacie.


Tagi: .
06.11.2013 o godz. 16:13
-Jesteś strasznie wulgarna.
-Co Ty kurwa pierdolisz?


-To uczucie na Twój widok...
-Jakie maleńka?
-Niestrawność kotku


Widzisz ten uśmiech? To oznaka, że mam plan. Nie koniecznie mądry, ale to jednak plan


Był dla niej ideałem i może właśnie dlatego usprawiedliwiała go przed wszystkimi, a także i przed samą sobą. Gdy nie dzwonił zrzucała winę na rozładowaną komórkę. Gdy nie przyjeżdżał uparcie twierdziła, że na pewno wypadło mu coś ważnego. Nawet, gdy zdradził wzięła winę na siebie twierdząc, że nie jest wystarczająco piękna i dobra. Powiesz, że jej naiwność nie miała hamulców. Masz rację, ale nie zawiniła tu ona sama. Te wszystkie hamulce popsuła miłość, zabierając przy tym granice zdrowego rozsądku


Przez chłopaka, twoja najlepsza przyjaciółka może stać się twoim największym wrogiem..


Rozśmieszyłęś mnie gdy powiedziałeś że jestem małą dziewczynką. Noszę luźdzne bluzy , szerokie spodnie , noszę słuchawki w uszach , lubie uciekać przed policją , mazać po murach z przyjaciółmi i przeklinać . I uważasz że tak zachowuję się 'mała dziewczynka' ?


Prawdziwy przyjaciel opieprzy jak ojciec, martwi się jak mama, wkurza jak siostra, irytuje jak brat, kocha bardziej niż twój chłopak.


Bo dzieciństwo kończy się wtedy, gdy zaczynasz robić rzeczy o których nie powiesz rodzicom


Lubię, kiedy poznaję kogoś nowego i okazuje się, że ma tak samo najebane w głowie jak ja.


- Czy mógłbym dostać Twój numer telefonu?
- Po co? Nie masz własnego?


-mamo , znalazłam fajną bluzę !
- masz stówe i zejdź mi z oczu .
- mamooo , ale to nawet na kaptur nie starczy !


Gdybym miała powiedzieć co to jest miłość to pewnie dostałabym naganne za używanie wulgaryzmów


Rocznik to tylko cyfry, a cyfry to nie uczucia, więc nie pierdol, że jestem za młoda .


co tam policja . ważne żeby mama sie nie dowiedziała .


Dajcie mi te lata kiedy o godzinie 18 byłam już wykąpana i najedzona Leżąc na łóżku w mojej ulubionej piżamie w miśki,z pluszakiem pod pachą czekałam na dobranocke. A kiedy się juz skończyła,mama odprowadzała mnie do swojego pokoju, kładła do łóżka,przykryła kołdrą, dała buziaka w czułko i życzyła mi słodkich znów.


- Psze Pani ja nie chce siedzieć w ławce z tą męską dziwką. - A ja z tą dziewczyną, która nie może zrozumieć, że ją kocham ! - a ja mam to w dupie, zaczynamy lekcję.


Tagi: .
19.06.2013 o godz. 20:47
Moja opróżniona butelka picia po wf-ie jest mniej pusta od ciebie, szmato


jak go widzę, to robie wszystko, żebym tylko mogła patrzeć. Tak od tak


moja klasa? : banada zjebów których kocham


kiedyś będę taka słodka, że polubię snoopiego albo hello kitty, narazie to odpada, wolę posłuchać psychodelicznego słonia, niż szukać nowego koloru różu.


czasami mam ochotę zajebać ci w łeb tak, że zaśpiewasz 'I Need A Doctor'.


kobieta nigdy nie powinna latać za chłopakiem. bo kto to widział, żeby pułapka goniła mysz ?!


jakie to żałosne, nawet nie wiesz jaki ma kolor oczu, ale i tak uważasz, że jest boski.


teoretycznie - chuj mnie to obchodzi
praktycznie - cały czas o tym myślę


Nie raz jak patrzę na tą dziewczynę, to zastanawiam się.. Czy ona ten tynk - na ryj kładzie szpachelką.


gdy miałam 6 lat, nigdy w życiu bym się w Tobie nie zakochała. nie zakochałabym się w facecie, który przeklina, pije, pali, nosi szerokie ubrania i ma wyjebane na ludzi i szkołę. ale nie mam sześciu lat i kocham Cię. kocham zajebiście mocno.


gdyby tak nakręcić film na podstawie Twoich wyobrażeń, wyszłoby całkiem niezłe porno.


pamiętam czasy, gdy tekst bałwana z Tabalugi: "Jakubie, zrób mi loda", nie budził żadnych podejrzeń.


nie lubię pisać pierwsza, bo wtedy mam wrażenie , że osoba do której napisałam wcale nie chce ze mną rozmawiać.


nie, nie jestem pokemonem, nie niszczę sobie cery tonami pudru, nie chodzę w miniówkach, które odsłaniają mi całą dupę i w bluzkach z mega dekoltami, nie mam chłopaka, ale mimo to jestem fajna.


wkurzają mnie podpisy pod zdjęciami na nk albo na fejsie typu : 'ta jakość.' żadna kurwa jakość, jak masz taki ryj to jakość nic tu nie pomoże.


masz problem, że oddycham Twoim tlenem, to złap go w słoik i przypierdol cenę


miłość jest wtedy, kiedy mówisz chłopakowi, że podoba ci się jego koszulka i on ją później nosi każdego dnia..


Denerwuje mnie, kiedy ktoś mówi 'myślałem, że jesteś inna, myliłem się'. Tak naprawdę huj o mnie wiedzą. O tym kim jestem, jakie mam problemy i co czuje ..


Jeśli złamiesz mi serce. to nie będę płakać. Dla odmiany Ci przypierdolę.


I te głupie buziaczki w opisach, które mają wywołać we mnie zazdrość. Wiesz co u mnie wywołują? Napad niekontrolowanego śmiechu.


Pewne rzeczy należy ocenzurować. Jedną z nich jest twoja fałszywa, wredna twarzyczka z przyklejonym, ironicznym uśmiechem.


ja pierdole" - automatyczna reakcja na "wyjmijcie karteczki"


ten moment gdy masz kontakt wzrokowy z nauczycielem, a pod ławką piszesz smsa .


Grzeczne dziewczynki piszą pamiętniki, niegrzeczne nigdy nie maja czasu.
Tagi: .
11.06.2013 o godz. 21:29
wolę być jego dziwką, niż twoją żoną


nigdy nie idzie w cycki. Z cyckami to się trzeba urodzić!


- Zostań ze mną
- Po co?
- Bo się kurwa duchów boje, wiesz!


pierwszy wpierdol ? był za to , że jeszcze nie wiedziałam do kogo mogę, a do kogo nie pyskować.


jeśli chcesz mieć jeszcze prosty nosek, to zejdź mi z oczu kurwo.


Masz chłopaka? Nie szukam. Nie chcę. Nie potrzebuję. Pewnie w tym momencie nasuwa ci się pytanie 'dlaczego?'. Ponieważ nie preferuje miłości na sile. Dziwne jest dla mnie posiadanie chłopaka tylko dlatego żeby był. W miłości nie uwzględniam kompromisów. W spólnym byciu razem owszem. Czemu taka jestem? Dojrzałam.


Kocham gdy się kłócimy i ja ze łzami w oczach krzyczę -pierdol się ! na co ty mi odpowiadasz -tylko z tobą.


Sama w domu , więc miejmy nadzieje że sąsiedzi lubią słuchać rap`u .


przywiązana do krzesła narkomanka na głodzie przed którą położono woreczek z heroiną tak się właśnie czuję, gdy jesteś blisko.


kochać a podobać to kurwa RÓŻNICA .


Wolę patrzeć w ścianę, niż się wziąć do nauki.


- on z nią chodzi?
- no.
- y, kiedyś był normalny


jak cie widzę to chce mi sie kurwa płakać. Ze śmiechu.


Wolę sie bujać z dresami, niż amatorskimi ciotami


mam zajebistą ochotę się przytulić..


Faceci są jak dzwi jak ich nie pierdolniesz to się nie zamkną


na ryju uśmiech, w oczach rozjebka..


Chcę żeby kiedyś do swojego kumple powiedział brakuję mi jej


Ogniem od papierosa podpalę nasze zdjęcia
Tagi: .
09.06.2013 o godz. 14:18
godzina 3 w nocy, dźwięk smsa zerwał mnie z łóżka. wstałam, popatrzyłam na ekran i pokazało się jego imię. myślałam, że umrę ze szczęścia jak przeczytałam jego treść. dwie minuty po odczytaniu, zadzwonił. odebrałam. pierwsze jego słowa ‚odpowiedz, kochasz mnie?’. chwile milczałam, rozpłakałam się i odpowiedziałam, że nie wie nawet jak bardzo, nie wie jaki jest dla mnie ważny. a kiedy powiedziałam, że go kocham najmocniej na świecie, kazał mi wyjść na balkon. wyszłam. i pod nim stał on, krzycząc, że mnie kocha. piękne, nie? tylko szkoda, że to był sen.


Ty Laska! uśmiech, głowa do góry, biust do przodu, tyłek do tyłu i idź podbić świat, bo ten frajer nie jest Ci potrzebny !


Nigdy nie daj sobie wmówić, że nie warto.



pewnym osobom wybaczymy rzeczy, których innym nie bylibyśmy w stanie darować do końca życia.


A teraz odpierdolę ci takie 'patrz co straciłeś' że się kurwa nie pozbierasz.


UBIERZ SIĘ JAK DZIWKA , DAJ SOBIE 500 TON TAPETY NA MORDĘ ,MÓW , ŻE WSZYSCY CHŁOPCY CIĘ KOCHAJĄ . BITCH PLEASE


jak widze twój ryj to mimowolnie wydziera mi sie 'łotafak, kurwa?' .


Tyle kontaktów na gg a ja kurwa patrze właśnie czy ty jesteś dostępny


WYRWAĆ to możesz mój drogi marchewkę z grządki, a nie dziewczynę.


nie lubię panienek, których śmiech brzmi tak jakby psu na jaja nadepnąć.


Zdaję sobie sprawę z faktu, że bardzo trudno oderwać ode mnie wzrok, ale weź już się tak łapczywie nie gap.


nie mam zamiaru z Tobą rywalizować , bo rozpierdalam Cię na starcie mała .


Może i jesteś ładna. No baa. Jesteś ładna, ale nas brzydkich jest kurwa więcej!


nie wierzę w słowa, nie wierzę już w czyny, nie wierzę uczuciom i fałszywym ludziom.

-------------------------------------------------------


Na dzisiaj tyle opisów :)
Ale mam do Was prośbę. przeczytajcie post pod spodem bądź w sekcji użytkownika i napiszcie co o tym sądzicie. Proszę o to wszystkich, który to czytają . :) Naprawdę zależy mi na waszej opinii i jestem ciekawa czy byliby chętni aby takie opowiadania (imaginy) mi wysłać :) Także proszę Was WSZYSTKICH o wyrażenie opinii na ten temat pod tamtym postem :)
_________________________________________

Pozdrawiam i postaram się jeszcze jutro trochę opisów dodać :D
Tagi: .
03.06.2013 o godz. 19:53

Pozdrawiam wszystkich chłopaków, którzy mówią pierwsi 'cześć' i przepuszczają dziewczyny w drzwiach.


Im dłużej nie odpisujesz, tym bardziej się boję, że napisałam coś głupiego.


Każdy ma 3 życia: życie publiczne, prywatne i sekretne.


Związałam włosy, obcięłam paznokcie, zmyłam makijaż. nie kocham Cię już


paradoks mojego życia? nic nie robię i ciągle nie mam czasu


W dłoniach zimny browar, to nasza pierdolona moda


-Wychodzisz gdzieś?
- Tak, ide na spacer.
- To powiedz temu spacerowi żeby odprowadził Cię do domu przed 22.


Szerokie dresy, gigantyczna bluza i paczka fajek w kieszeni.
On - chłopak przed, którym ostrzegała mama.
Lecz ona nie bała się zaryzykować.
Nie bała się oddać mu swojego serca.


Nie wiem co Ty brałeś, ale jeśli uważasz,że ten plastik to ideał na żonę - to ja się poświęcę i Ci podsunę swojego dilera


jako dziecko byłam kucharką, lekarką, prawniczką, ekspedientką,nauczycielką, mamusią, krawcową, atomówką i operatorem koparki. Dziś nie mam pojęcia kim jestem


jaram się rapem jak ty Sobieskim.


ogarnij się dziewczyno bo już połowa chłopaków wie jaki kolor majtek miałaś dziś na sobie .


i będzie tak , że cholernie mi na Tobie zależy , ale powiem , że mam wyjebane


Jest 3 658 848 383 mężczyzn na świecie , a ty przejmujesz sie jednym.


To, że siedze z kolegą i gadam i sie śmieje to nie znaczy, że jesteśmy razem


A może byś tak czasem spojrzała w lustro i wreszcie zobaczyła, że sama nie jesteś idealna szmato


to wkurwienie, gdy pod kapslem od tymbarka miałam "serduszko" i pierwszą

osobą o której pomyślałam byłeś Ty.


Gdy dziewczyna mówi spierdalaj, to znaczy, że musisz ją teraz mocno przytulic


zrań mnie prawdą, ale nigdy nie pocieszaj mnie kłamstwem.


bądź facetem, a nie kolejnym Kenem, który leci na sztuczne barbie


Nie zabij mnie tym wzrokiem przypadkiem,zazdrosna szmato.
Tagi: .
02.06.2013 o godz. 20:20

Ciekawe czy kolejny raz upijając się do nieprzytomności pomyślał o mnie...


Ufam . Płaczę . Wybaczam i to mnie zabija .


- Zostańmy przyjaciółmi.
- Przyjaciół mam tylko paru. I uwierz daleko Ci do nich.


czasami zastanawiam się, co robi chłopak, który kiedyś będzie moim mężem.


piwo bezalkoholowe jest jak film porno w radiu.


- myślałeś dzisiaj o mnie?
- no oczywiście.
- tak jasne przyznaj się myślałeś tylko o sexie jak każdy facet.
- no co ty.
- tak? to ile razy o mnie dziś myślałeś?
- 69.


- weź dwie.
- nie no po co dwie, jedna wystarczy.
- proszę Cię weź dwie.
- nie no nie wypijemy przecież dwóch.
- no weź dwie na moją odpowiedzialność.
- no dobra, poproszę skrzynkę wódki i dwie oranżady.


-Jakoś dziwnie wyglądasz. Chyba Cię coś bierze...
-No. Kurwica.


tak , popełniłam błąd , ale nie podchodzę do życia kurwa z instrukcją .


Kręcić, to ja mogę włosy na imprezę. Z Tobą się spotykam.


Czasami nie rozumiem, czemu dziewczynki w wieku 10 lat potrzebują 'chłopaka'.


Chciałabym wiedzieć, jak ma mnie zapisaną w telefonie.


dziś Jego urodziny , z grzeczności się wybiorę , albo z chęci najebania się


Jak widzę Twoją twarz to w pewnych przypadkach jestem za aborcją


Co myślą o mnie inni? Mam to gdzieś. Bo mam to, co inni chcieliby mieć.


Nawet bez szpilek przewyższam idiotki takie jak ty


-Ponoć alkohol zabija smutki.
-Masz jakieś smutki ?
- Nie, ale wole zapobiegać niż leczyć.


gotowa byłabym kupić PEZETOWI bukiet róż, za wszystkie
kawałki jakie ma, które tak bardzo pomagają mi w życiu.


śmieszy mnie pokolenie jebiące policje jedynie wtedy gdy jej obok nie ma.


Często mam wrażenie , że na klawiaturze powinnam mieć przycisk z napisem 'spierdalaj' , by nie marnować zbyt dużo czasu na odpisywanie niektórym osobom.


abrakadabra, kabum. nie pomogło. nadal jesteś kurwą.


Ta Twoja fałszywa suka o szmatowatej twarzy, którą tak UWIELBIASZ - działa mi na nerwy.


Poziom "brania" zależy od rozmiaru biustu.


Zapamiętaj, mała dziewczynko ! W nocy się śpi, a nie myśli o kimś, kto ma Cię w dupie.


jutro koniec świata. i nagle piosenka Pezeta " Gdyby miało nie być jutra " nabiera rzeczywistego sensu


teraz, przez gadu, rozmawiasz ze mną, jakbyśmy byli najlepszymi przyjaciółmi,a w szkole wyzywasz mnie od kurw. .


Ona ? Ona ma wszystko. Twarz, figurę, kasę, styl. Brakuje jej tylko IQ powyżej zera.


dajcie mi wakacje i te słodkie lenistwo i te wszystkie imprezy


, mówią : "jesteś za wulgarna" , a z nich towar na anioła też kurewsko marny
Tagi: .
02.06.2013 o godz. 19:23

Wczoraj byłam ubrana w dres na nogach miałam nike na głowie czapkę szłam by się z Tobą spotkać . A Ty przy wszystkich powiedziałeś „sorry ale nie mogę dłużej z Tobą być jesteś za mało kobieca”. Dzisiaj jestem ubrana w spódniczkę na nogach mam szpilki , włosy rozpuszczone makijaż idę przez miasto .. Wszyscy za mną patrzą a Ty wczoraj mnie zostawiłeś dziś mówisz wszystkim , że ta ślicznotka jest Twoja . Ale nie teraz ta ślicznotka za mało kobieca już nie jest Twoja .


pamiętam ten dzień kiedy zobaczyłam cię po raz pierwszy . odróżniałeś się od innych chłopaków chociaż sama nie wiedziałam dlaczego . byłeś inny . wyjątkowy . taki pozostaniesz dla mnie do końca życia , mimo tego , że tak bardzo mnie skrzywdziłeś .


- Powiedz że pragniesz mnie mieć ...
- Och , tak , pragnę Cię mieć . W dużej odległości od siebie .


A wiesz co to jest technologia środkowego palca, czy mam Ci zaprezentować ?


W przeciwieństwie do Ciebie, ja kieruję się rozumem, a nie zdaniem kolegów.


jestem kurewsko chamska, ty kurewsko głupia


Ty go kochałaś on cię rzucił, bądź honorowa - nie proś by wrócił


mam najlepszą klasę na świecie.:
Zajebiste dałny, 3 kujony, super lalunie i MY! drużyna actimela!


może lubi sobię popłakać? może sobie lubie powspominać? może lubie wyobrażać scenki przed snem? nie kurwa nie lubię. Ale rzeczywistość mnie do tego zmusza.


a gdy się urodziłam, diabeł powiedział: kurewsko silna konkurencja


kobiecie nie wypada, ale kocham ten stan kiedy jestem najebana.


Co wieczór wpierdalasz się w moje myśli... naucz się kurwa pukać!


KURWA ! Albo powiedz, że mnie kochasz albo przestań mi robić tą złudną nadzieję


to idiotyzm naszego pokolenia, w dzisiejszych czasach nie zobaczysz 17-latki zapierdalającej w podartych jeansach i trampkach, ale na 15-centymetrowych szpilach i w super mini. czasy się zmieniły. szkoda, że ludzkie mózgi nie.



rób co chcesz niczego nie żałuj.. chciałeś wybrałeś w dupę mnie pocałuj


- A w Polsce są jakieś mafie?
- No tak, przecież Rydzyk i te jego mochery z antenkami!


- jak się zaraz nie uspokoisz, to albo zadzwonię do rodziców, albo pójdziemy do dyrektora, albo zgłoszę to wychowawczyni.
- zobacz, ile masz możliwości.


Dopierdalasz się do mnie ,bo mam szerokie spodnie?mi jest tak wygodnie,ty mówisz że to jest niemodnie.Gówno Cię to obchodzi,tak będę kurwa chodzić'


Jestem zwykłą nastolatką w T-shircie i trampkach,a nie wylansowaną niunią na szpilkach z kartą kredytową tatusia


To nie dlatego gościu, że jesteś brzydki ale miałam dość faceta w wydaniu męskiej dziwki.


Przestajesz mnie fascynować, zaczynasz wkurwiać


Nie chodzę w markowych ciuchach, nie spędzam dwóch godzin przed lustrem i nie popierdalam w dwumetrowych obcasach. I to Cię boli. Bo ja nawet w ubraniu ze szmateksu, bez makijażu i w schodzonych już trampkach jestem lepsza od Ciebie


taki kurwa kozak a wyżej sra niż ma dupę


Nienawidzisz mnie? Niefart, wiesz? bo ja się tym karmie


Dla głupców tych co się czują na siłach by nazwać mnie dziwką


-A jak wygląda goryl ?
- Lustro w domu masz ?


-synu, czas żebyśmy porozmawiali o seksie.
- dobrze tato, co chcesz wiedzieć?


nie ma to, jak szkolić swój angielski na czatach z jakimś gościem z nowego jorku, który opisując siebie podaje długość penisa, oł man..


przepraszam wszystkich, którzy nie dojechali, bo spytali mnie o drogę


Też tak masz, że w nocy chce ci się śpiewać, tańczyć a za cholerę spać, a rano nie możesz się dobudzić


pozdrawiam środkowym palcem małolaty kochające reggae tylko z powodu Kamila Bednarka


Polsat jest jak wódka - urywa filmy w najlepszym momencie


jak się znajdę w niebie , to tylko po znajomości


Nie jesteśmy spokrewnione,ale kochamy się i traktujemy jak siostry


od dziecka byłam wredna i taka już zostałam


nie jestem jak inne dziewczyny , nie noszę bluzek z napisem ' córeczka mamusi ' . bo to kurwa żenujące


Z szukaniem faceta jest jak z mierzeniem spodni w sklepie: gdy coś nie pasuje zastanawiasz się czy przypadkiem nie masz za dużej dupy .


Ty to kurwa każdą kochasz.


Nie drzyj na mnie ryja


Rozumiem, że to `kocham cię` to był taki spam i wysyłałeś to każdej?!


ej no w końcu wszyscy jesteśmy wyjątkowi na swój sposób


Życie jest kolorowe ! Tylko Ty jesteś daltonistą.


to prawda. zmieniłam się, ale przynajmniej nie zeszmaciłam.


Mamusia mówiła że papierosy i alkohol uzależniają, ale o tobie nic nie wspominała.


Wali Ci z ryja, jak bufetowej spod pachy.


Masz ryj jak gówno podziurawione widelcem!


Zjaw się z kumplami, będzie raźniej Ci spierdalać


- Zrobisz mi laskę?
- Jasne, z drewna Ci wystrugam.


Witam w świecie, gdzie każda 12 latka, ocieka 'zajebistością'.


kobieta Cię urodziła - więc nie masz prawa żadnej poniżyć. !
Tagi: .
27.05.2013 o godz. 20:09
Przyjaciel. Przyjaciel to ktoś, komu mogę bezgranicznie zaufać, komu mogę powiedzieć wszystko bez zdania ,,ale nie mów nikomu'' , bo wiem, że jest ze mną zawsze szczery i woli mnie zranić prawdą, niż zadowolić kłamstwem. Czasami bywają trudne chwile, gdy nie możemy już na siebie patrzeć, gdy z naszych ust wyjdą niemiłe słowa, ale wybaczamy to sobie, zbyt dużo przeżyliśmy, żeby tak to zakończyć. Fakt faktem, nienawidzimy się, ale dzięki temu nasza przyjaźń z dnia na dzień rozkwita, i wiem, że mnie nigdy nie opuścisz w trudnej sytuacji, że zawsze staniesz w mojej obronie, że zawsze mogę Ci się wypłakać.. I właśnie za to Cię kocham
Tagi: .
27.05.2013 o godz. 18:22
Ona dzwoni do niego, po tym jak się obudziła z płaczem.
On: Hallo?
Ona: Hej..
On : Co się stało? ...
Ona: Nic...tylko miałam zły sen..i..
On: I...?
Ona: Obudziłam się z płaczem,poczym zadzwoniłam do Ciebie.
On: Wszystko w porządku kochanie?
(Dziewczyna potrzebuje chwili na odpowiedź, ponieważ cały czas myślała tylko o tym śnie)
Ona: Tak..już wszystko ok..
On: Hm..
(Usłyszała jakiś cichy dźwięk i trochę się przestraszyła)
Ona : Skarbie?..
On: Co jest moja księżniczko?
Ona: Boję się! Ahh..to głupie i dziecinne...
(Chłopak zaczął się śmiać,poczym sam doprowadził dziewczynę do śmiechu)
Po 10 minutach dziewczyna słyszy jak ktoś puka do drzwi..
Ona: Skarbie..ktoś tutaj jest, będę kończyć.
On: Czekaj..
Ona : Co jest?
On : Otworzysz mi drzwi?
Ona : Co Ty tutaj robisz?
On : Nie powiedziałaś,że się boisz? Przyszedłem tutaj żeby u Ciebie nocować i obronic, mój słodki bojący się króliczku.
Policzki dziewczyny zaczerwieniły się.
Ona : Głupek.
On : Śliczności.
Ona : Idiota.
On : Hej skarbie?
Ona : Tak?
On : Otworzysz mi drzwi?.. Zimno mi tutaj tak bez Ciebie!
Tagi: .
27.05.2013 o godz. 18:02

Twoje cycki są tak wielkie jak moja wiara w świętego Mikołaja .


W tych czasach do 13 roku życia wychowują Cię rodzice, potem wychodzisz na ulicę tworzysz własną ekipę, na listę wrogów przybywa Ci kilka osób , jednak masz tych na których możesz liczyć , tych którzy Cię nie zawiodą .


- byłaś grzeczna .? - i to jeszcze jak. mijałam ją na ulicy i nawet jej nie oplułam .


nie, nie jestem pokemonem, nie niszczę sobie cery tonami pudru, nie chodzę w miniówkach, które odsłaniają mi całą dupę i w bluzkach z mega dekoltami, nie mam chłopaka, ale mimo to jestem fajna.


- pani profesor, a może stoperan ?
- ale po co ?
- bo chyba panią posrało z tymi sprawdzianami.


- gdzie jesteś ?
- w autobusie.
- to się pośpiesz.
- no przecież go kurwa nie prowadzę.


też bym mogła pokazać swoje cycki, odsłonić tyłek i wyjść na miasto, ale widzisz mała. ja mam szacunek do siebie, a ty ? ty chyba jedynie spermę we włosach.


- Usmażyć ci jajka ?
- Cycki se usmaż !


Umiesz powiedzieć do innych, że jestem szmata ? -Cwaniara.! Ale mało sprytna...Bo ja potrafię ci to powiedzieć patrząc prosto w twarz .


-Ale ty masz przejebane.
-Czemu?
-Ja mam brzydkie nogi ale zakrywam je jeansami, a ty ze swoim ryjem nic nie możesz zrobić.


Napierdalasz kłamstwami lepiej, niż Eminem wersami.


-Im byś nie wybaczyła, mi wybaczyłaś dlaczego.?
-Bo jesteś moją przyjaciółkę, traktuję cię jak siostrę jestem w stanie wybaczyć Ci wszystko!


Postawię ci tymbarka za buzi, chcesz.?


`nie denerwuj się, bo złość piękności szkodzi a niezbyt masz czym szastać.


Narysowałam Ci mapę do serca, ale całkowicie zapomniałam, że byłeś zagrożony z geografii.


Lubię w dresie siadać na parapecie w ręce trzymać kubek z gorącym kakao, przy tym przeglądać skrzynkę odbiorczą w telefonie i czytać kolejny raz sms-y od ciebie.


rosyjscy naukowcy odkryli, że gdyby całą wodę ze wszystkich oceanów, mórz i rzek na całym świecie zlać to rurki o średnicy 1 cm, to ta rurka byłaby taka długa, że ja pierdole.


Kiedy w lato będą siedziała w domu, macie mnie wyciągnąć za nogi na dwór , za długo czekam na lato , żeby je spędzić w domu.


Wiem, że wiele rozchylało przed tobą nogi, ale czy jakaś rozchyliła przed Tobą serce?


nie ma to jak wziąć do ręki książkę z biologii. popatrzeć na obrazki, poczytać, po czym jebnąć ją na biurko z tekstem ' nie czaje kurwa '


im bardziej zboczony chłopak , tym lepsza zabawa .
Tagi: .
25.05.2013 o godz. 20:22

gdyby tak nakręcić film na podstawie Twoich wyobrażeń, wyszłoby całkiem niezłe porno, stary.


Trzeba być niezłym w aktorstwie,że gdy przychodzisz do domu najebana twoi rodzice się niczego nie domyślają.


Słuchać rapu i nie wyciągać z niego wniosków to tak jak palić papierosy i się nie zaciągać.


Gdyby w szkole leciał rap na lekcjach i przerwach , codziennie zapierdalałabym do niej z przyjemnością.


Twoja dupa jest jak wózek w hipermarkecie, wkładasz 2 zł i pchasz ile chcesz.


wszyscy znamy kogoś kto ciągle mówi o ruchaniu ale nigdy nie porucha


-Dlaczego taka dziewczyna jak ty nie ma chłopaka -Bo taki chłopak jak ty ma dziewczynę .


Nie zawsze potrzebuję romantyka, bądź od czasu do czasu bezczelny, brutalny, pociągnij mnie za sobą, przyciśnij do ściany i pocałuj tak abym straciła oddech.


Analiza twojej wypowiedzi rzuca mną o ziemię.


Przelecieć to cię może strach, że ci wpierdolę, koleś


super zdjęcie! Ty masz na serio taką wytapetowaną mordę, czy wyszła nowa wersja Photoshopa?


przepraszam że pytam, ale czy mogłabym pożyczyć skarpetki te które masz w staniku ?


nie jestem zajebiście idealna, popełniam błędy, krzywdzę ludzi, ale kiedy mówię "przepraszam" lub ''kocham'' mówię serio, a nie kurwa na niby


bajerować to ty frajerze umiałeś


nie fikaj mała, bo wyszczekana jesteś patrząc mi w plecy.


Bo tylko kobieta potrafi ujrzeć w prawdziwym skurwielu kogoś idealnego, z kim chce zostać do końca życia.


Lubię być pod wpływem, mogę robić wszystko to co mi się żywnie podoba, mogę odpierdalać w najlepsze i pierdolić konsekwencje, mogę nawet powiedzieć Ci jak bardzo mi zależy i, że Cię kocham, bo Ty wtedy i tak w to nie uwierzysz


- Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem.
- To jest piwo debilu.


Czasami chciałabym wrócić do czasów, gdy powodem do zmartwień była złamana kredka Bambino,a nie złe oceny ,nieszczęśliwa miłość czy kłótnia w domu


Ludzie którym pozwalam czytać moje sms-y i przeglądać moje zdjęcia muszą być na prawdę Wyjątkowi


Jeżeli ktoś zapamiętuje kolor Twoich oczu, to wiedz, że coś się dzieje.


Dziękuje prawdziwym przyjaciołom, którzy nigdy nie opuszczali mnie w trudnych momentach, a środkowym palcem pozdrawiam tych, którzy odwrócili się, bo nie umieli znieść mojego charakteru.


Dlaczego nazywasz ją suką? Dlatego że od ponad roku chodzi z najładniejszym chłopakiem w szkole? No powiedz dlaczego, bo Ty nie możesz mieć tego chłopaka? Bo zazdrościsz jej tego, że jest ładna? Zapamiętaj w końcu to, że takie osoby suką się nie nazywa.


- przynieś Pana Tadeusza.
- film czy książkę ?
- wódkę, kurwa !


Pizda założyła najki i bejsbolówke, myśli że jest fajna.
Ale no kurwa nie jest fajna.


Z papierosem w ręku przeszłam odważnie obok Niego. Wiedziałam, że tak bardzo nienawidził, kiedy paliłam..


jak widzę wiadomość o treści "Cio tam?", to krew mnie zalewa i mam chęć odpowiedzieć "Kujwa nicio!"


Testament XXI wieku. Wnuczce przekazuje hasło i login na nk i Facebooka. Wnukowi postać na metinie.


Mam wrażenie, że moi przyjaciele są bardziej jebnięci niż Patryk ze Spongeboba .


- co ma wspólnego skok na bangi i seks?
- w obu przepadkach jak pęknie guma masz przejebane!


Brał mnie za tą grzeczną dziewczynkę, dopóki nie zobaczył mnie z papierosem w ręku i plastikowym kubkiem wypełnionym tanim winem .


Kiedy przyszłam do szkoły, po mojej, ponadtygodniowej nieobecności, na mój widok, uśmiechnął się, po czym podszedł do mnie, przytulił mnie i nerwowo zaczął grzebać w plecaku, szukając czegoś. po chwili wyciągnął małą, kolorową torebeczkę. wręczył mi ją i powiedział: 'długo cię nie było, chciałem dziś wpaść i dać ci to, bo wiesz. dziś mija rok, odkąd jesteśmy razem'. uśmiechnął się nerwowo, pocałował i poszedł pod klase. ciekawa tego, co było w środku, wyjęłam, dość duże, pudełeczko ze złotym napisem APART. otworzyłam je, a przed moimi oczami pojawiła się złota bransoletka, z wygrawerowaną datą sprzed roku, a z drugiej strony, nasze inicjały. z oczu poleciały mi łzy. zauważył to spod swojej klasy, podszedł do mnie i przytulił, po czym do ucha wyszeptał mi kojące słowa 'kocham cię i będę przy tobie zawsze, skarbie, obiecuje'


skoro Ci już nie zależy, to po co się tak gapisz ? tam obok masz to swoje blond szczęście.


Masz na niego wyjebane? proszę cię... Napisze ci dobranoc i nie możesz zasnąć


Spoko - jedź mnie od najgorszych, wymyślaj na mnie brednie i napierdalaj ile wlezie, tylko mam jeden, pierdolony warunek, na który najwyraźniej Cię nie stać - patrz mi w oczy robiąc to wszystko, skurwielu.


od niej dostaniesz dupy, ode mnie szczere wypierdalaj


Najprościej jest winić kogoś za swoje błędy.


ludzie żałują wykrzyczanych słów, ja żałuję tych niewypowiedzianych...


to w jej kieszeniach znajduję swoje ulubione gumy, choć ona ich nie lubi


Barbie, mocna tylko anonimowo, ewentualnie przez gadu gadu, lecz na solo wyjść nie chciała, szkoda.


- walnęła ci z bara, nic jej nie powiesz? przecież zawsze masz cięty język.
- a to moja wina, że jest tak gruba,że nie mieści się na korytarzu?


Bo ten najlepszy przyjaciel widząc Cię bez makijażu, w dresie, spiętych włosach i drżących dłoniach, które trzymają paczkę chusteczek, by ocierać wciąż lecące łzy zawsze powie: mimo, że wyglądasz okropnie, to i tak cię kocham !


Prawdziwy przyjaciel opieprzy jak ojciec, martwi się jak mama, wkurza jak siostra, irytuje jak brat i kocha bardziej niż Twój chłopak.


- Ale ja obiecuję, że Cię nie skrzywdzę!
- gdzieś to już słyszałam .
Tagi: .
25.05.2013 o godz. 19:47

-Nie byłem aż tak pijany.
- Stary, zmoczyłeś się i krzyczałeś, że wody Ci odeszły .


Wasze życie jest nudne, że gadacie o moim?


Ranisz mnie jak Joanna Krupa język polski .


trochę kultury, krnąbrna dziwko.


Fałszywych ludzi zabijaj szczerością.


sztuką jest uwieść faceta spojrzeniem , uśmiechem , a nie odsłoniętym tyłkiem i cyckami .


- Przecież alkohol to trucizna, dlaczego pijesz?
- Bo jest we mnie coś co muszę zabić.


Lubię Cię, na swój pojebany sposób, ale lubię


-Miałeś kiedykolwiek problemy z alkoholem?
- Tak, nie mogłem kiedyś znaleźć baru.


dupą go przy sobie nie utrzymasz.


- siema, jak tam studia? pozaliczałeś już wszystko?
- nie no stary, tak jak się umawialiśmy. Twojej laski nie ruszyłem.


czy wiesz, że jeśli o 3 w nocy krzykniesz do lustra 3 razy "bloody mery" to przyjdzie twoja matka i powie ci żebyś zamknął ryj i poszedł spać?


to głupie uczucie, gdy wychodzisz ze znajomymi na kawę, a wracasz do domu najebana jak messerschmitt..


mama chce, żebyś się jej zwierzała, bo chce być twoją przyjaciółką, ale w żadnym wypadku nie pyskuj, bo nie jest twoją koleżanką.


chcesz ze mną być? świetnie. masz mnie w dupie? przeżyje. ale kurwa, błagam powiedz mi to, wykrzycz mi to w twarz choćby na przystanku pełnym ludzi, nie każ mi katować się domysłami


Jeśli masz gruby portfel niczym dwie walizki. To hajsem kupisz lale, kurwy, szmaty, dziwki.


- co tam mój kwiatuszku?
- gówno łodyszko.


Nie lubię kiedy ktoś COŚ a potem nagle NIC..


nie umiem chodzić po wodzie, po wódzie tez tylko ledwo.


ze mną się kurwa jest mnie się kurwa pilnuje i mnie się kurwa odwozi


zgasiła ostatniego papierosa, wzięła butelkę Kubusia do ręki,zrobiła balona z miętowej gumy orbit i stwierdziła, że przecież musi dać sobie radę.


Może i lubię klnąć, ale nigdy bym nie powiedziała na mame " moja stara "


pierdole facetów którzy oceniają dziewczyny na podstawie głębokości jej stanika.


-To wszystko dlatego, że wstałam lewą nogą!
-Zawsze wstajesz lewą nogą..
-To nie moja wina, że z drugiej strony łóżka mam ścianę...


-Czy młodzież może bawić sie bez alkoholu ?
-Może , ale po co ?


Czym się różni udawana miłość od prawdziwej? Udawana: Kocham te płatki śniegu w twoich włosach! Prawdziwa: Gdzie masz czapkę, dałnie?!


Przestań już myśleć, bo się zmęczysz.


fajnie, że masz push up, ale powiedz, gdzie są Twoje cycki ?


dziewczynko, jesteś tak pusta, że rozmawiając z tobą czuję, że spada mi IQ.


nie zamierzam wjebać na twarz pół tony pudru i kilograma malinowego błyszczyku, założyć bluzki, w której będzie mi
widać cycki i pozować do zdjęć z miną kaczki. nigdy nie będę dziwką takiego wymiaru, no wybaczcie.



jeżeli w przeciągu dwóch minut nie zamkniesz twarzy - to ostrzegam że następnym razem nie będziesz już miała czego otworzyć.


Im mniej wiesz tym lepiej śpisz


Nie pierdol mi o pięknych oczach, kiedy patrzysz na dupę


Pytasz co mnie zniszczyło ? metr osiemdziesiąt czystego skurwysyństwa


A teraz spotkamy się po tylu dniach, popatrzysz mi w oczy i powiesz 'cześć' a tak na prawdę pomyślisz 'kurwa, żałuje, że nie chciałem'.


Na ekranie telefonu przykleiłam karteczkę, na której napisałam sobie czarnym markerem "NIE PISZ DO NIEGO, KURWA!"


A jeżeli jeszcze raz pojawisz się w moim życiu w momencie, kiedy wszystko sobie poukładałam, to Ci zapierdolę.


żeby to dziewczyna się musiała starać o chłopaka kurwa... no komedia jakaś.


Kolejny dupek który mi tu wyjeżdża z tym swoim zajebistym " Kocham Cię " i myśli że się kurwa wzruszę..


próbuje o tobie zapomnieć, próbuje nie myśleć o tobie bez przerwy, staram się nie wybuchać płaczem na twój widok, staram się trzymać ręce przy sobie gdy widze, tą tlenioną lalke barbie, próbuje co chwile nie patrzeć na telefon i sprawdzać czy może jednak napisałeś. Staram sie, tylko kurwa coś mi nie wychodzi.
Tagi: .
25.05.2013 o godz. 19:07
koolorowa
siedzę i mam wyjebane teraz ty się martw
Skąd: i tak nie trafisz :P
O mnie: jestem jaka jestem i mnie nie zmienisz, jeśli tak myślisz za wysoko się cenisz.! Zwariowana, czasami pogubiona małolata kochająca rap http://kooloorowa.blogspot.com/ - mój nowy blog ;)
statystyki